08 marca

08 marca

Zmiana zaczyna się w głowie

Zmiana zaczyna się w głowie
 

Długo, nawet bardzo, a z całą pewnością o wiele za długo ta strona nie działała. Przez ponad rok żaden wpis się tutaj nie pojawił. Nie będę się teraz tłumaczyła, co się takiego wydarzyło, że zatrzymało moją działalność na tym obszarze. Uważam, że dużo większe znaczenie i dużo bardziej wartościowe i potrzebne będzie wypowiedzenie na głos co dał mi ten rok, a muszę przyznać, że nauczył mnie bardzo dużo.

Z całą pewnością ta przerwa była mi potrzebna, aby odświeżyć głowę na wielu płaszczyznach. Ten rok nieźle dał mi w kość, ale dzięki temu zrozumiałam jak duże znaczenie ma zachowanie równowagi między wszystkimi sferami mojego życia. Niestety również zobaczyłam i przekonałam się na własnej skórze jak cienka jest między nimi granica i jak szybko można ją przekroczyć. Ową granicę przekroczyłam szybko i łatwo, a skutkiem tego było zaniedbanie Zaplanowanej. Aż w końcu przypadkowa kawa z dawno niewidzianą koleżanką sprawiła, że nabrałam pewności siebie i już wiedziałam, że nie chcę żeby to się tak zakończyło, że chcę tu wrócić i złapać wiatr w żagle.



Nie mogę jednak powiedzieć, że ten rok był tak całkowicie zmarnowany! Nie zapomniałam całkiem o blogosferze, śledziłam różne blogi, czytałam rozmaite ebooki, dokształciłam się w zakresie social mediów, a także wsłuchałam w znakomite i wartościowe webinary Pani Swojego Czasu. Te wszystkie działania dużo mnie uczyły i dały niezłego kopa w tyłek, zmotywowały znów do działania.


Co nowego?

No, ale do brzegu, bo to Zaplanowana jest tu najważniejsza i o niej teraz będzie kilka słów. Szata graficzna bloga zmieniła się już jakiś czas temu i na chwilę obecną taka pozostanie. Nie wykluczam, że z czasem pojawią się tu jakieś zmiany, bo i ja się ciągle zmieniam, jednak teraz zostaje tak jak jest. Pojawiły się za to dwie nowe zakładki, czyli eventy i podróże. Całą swoją uwagę i energię skupiam teraz na eventach. To one będą filarem i znakiem rozpoznawalnym Zaplanowanej i to ich będzie zdecydowanie najwięcej. Z podróży nie rezygnuję, bo je kocham i uwielbiam się z Tobą dzielić moimi wrażeniami i doświadczeniami. Lifestylu będzie dużo mniej, ale nie wykluczam, że od czasu do czasu coś tu wskocz. W niedługim czasie pojawią się gotowe party plannery, czyli fiszki, które pomogą Ci zorganizować niezapomniany wieczór panieński czy urodziny. Poza tym jak zapewne zauważyłaś, jest dzisiaj niedziela. Od teraz właśnie w niedziele, będą pojawiać się nowe artykuły. Chcę, żeby były to artykuły jak najbardziej wartościowe, dlatego będę je zamieszczać raz, maksymalnie dwa razy w miesiącu.


Dlaczego 8 marca?

Na koniec wspomnę jeszcze o dzisiejszej dacie mojego małego come back-u, bo nie jest ona przypadkowa. Na pewno zauważyłaś, że jest dzisiaj 8 marca, szczęśliwie niedziela, czyli dzień nowego wpisu. Poza tym pomyślałam, że powrót do blogowania będzie dla mnie najlepszym prezentem na Dzień Kobiet. Spełnianie swoich marzeń, samorozwój był dla mnie od zawsze ważny. Nie lubię stać w miejscu, a Zaplanowana zawsze mi to dawała, tylko jakoś na chwilę o tym zapomniałam. Liczę na to, że Ty masz podobnie i w tym szczególnym dla Nas dniu przypomnisz sobie, że marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!



Dlatego Droga Czytelniczko w dniu Naszego święta życzę sobie i Tobie dużo uśmiechu i wiary w siebie. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, żebyśmy mogły się wzajemnie inspirować i motywować do działania. Na dobry początek zostawiam Cię z moim pierwszym po przerwie wpisem, czyli małym imprezowym poradnikiem. Daj znać w komentarzu co o nim sądzisz i trzymaj za mnie kciuki!

Pozdrawiam
Kasia

08 marca

08 marca

#Imprezownik, czy w domu musi znaczyć nudno?

#Imprezownik, czy w domu musi znaczyć nudno?
 

Wydawać by się mogło, że organizacja domowej imprezy to błaha sprawa. Hmm, nic w tym trudnego! powiesz, każdy kiedyś w życiu zrobił przynajmniej jedną domówkę. I jest to szczera prawda, z którą w 100% się zgadzam. Pytanie tylko, czy właśnie taką imprezę chcesz zorganizować, czy może taką, którą wspólnie z przyjaciółmi będziecie wspominać latami i bynajmniej nie z powodu pijackich ekscesów.

Krótko mówiąc, znasz to uczucie, kiedy zdecydowakaś się zorganizować w domu imprezę, ale boisz się żeby nie wiało na niej nudą. Ja je znam, kiedyś zawsze się tego bałam! Nic w tym dziwnego, że nie lubimy nudnych imprez i wolimy chodzić na te, na których dzieje się coś oryginalnego i niebanalnego. Najlepszym przykładem tego są wieczory panieńskie, których niestereotypowa organizacja cieszy się coraz większą popularnością. Mnie to bardzo cieszy, bo uważam, że jakiś pomysł jest zawsze lepszy od żadnego!

I właśnie dlatego przedstawiam Ci krótki imprezownik, czyli po prostu poradnik, w którym znajdziesz podstawowe zasady organizacji domówki. Zaczynamy!

 

#TOWARZYSTWO

 To ludzie tworzą imprezę! Najważniejsza zasada w organizacji całej imprezy. Jeśli masz swoje stałe grono przyjaciół, w którym każdy się lubi i dobrze czuje w swoim towarzystwie to jesteś szczęściarą. Często, a może nawet prawie zawsze jest tak, że to że Ty się z kimś przyjaźnisz nie znaczy, że Twój przyjaciel będzie przyjaźnił się z Twoim drugim przyjacielem, albo że Twój partner lubi Twojego przyjaciela albo jeszcze miliony innych kombinacji. Dobór towarzystwa na imprezę nie jest wcale taki prosty. Oczywiście domówka to nie wesele, na którym nawet usadzenie gości ma znaczenie. Niemniej jednak organizując imprezę, musimy pamiętać, że chcemy się dobrze bawić, a nie kłócić albo wprowadzać niezręczne sytuacje, dlatego warto zaprosić tylko najbliższych niebędących w konflikcie ze sobą osób. Również w przypadku doboru towarzystwa, zasada mniej znaczy więcej się sprawdza. Czasem z kilkoma najbliższymi sobie osobami, w których towarzystwie czujemy się swobodnie, będziemy bawić się lepiej niż z kilkunastoma z dalszych znajomych. Koniecznie weźcie to pod uwagę przy planowaniu.

 

#MENU

Tak, zdecydowanie jedzenie ma też znaczenie i nie tylko dla łasuchów! Jeśli nie chcesz, żeby Twoja impreza przypomniała studenckie czasy w akademiku (chociaż muszę przyznać, że te czasy wspominam dość dobrze), to ogranicz chipsy i paluszki do minimum. Koszt i czas przygotowania nie musi być duży. Warto wcześniej ustalić budżet jaki chcesz przeznaczyć na imprezę. Zasadniczo masz tu trzy opcje do wyboru. Pierwsza to wziąć wszystko na siebie koszty i organizację - masz wtedy pewność, że wszystko będzie wyglądać tak jak chcesz, ale rosną koszty imprezy. Druga opcja to zrobić składkę, pamiętaj jednak, że składka zawsze dla kogoś będzie za duża, za mała i możesz być bardzo rozliczana z tego co przygotowałaś. Dlatego tu warto z rozwagą ustalać kwotę. Zostaje opcja numer trzy, czyli każdy coś przynosi. Opcja ta wydaje się najwygodniejsza, ale gwarantuje Ci, że pod względem estetycznym stół nie będzie wyglądał tak jak chcesz, a i tak zawsze znajdzie się ktoś kto przyniesie same chipsy. Ty jesteś organizatorem, wiec decyzja należy do Ciebie. W wyborze menu nie musisz od razu gotować obiadu z dwóch dań, w zasadzie to w ogóle odradzam obiad na imprezę. Fajnym pomysłem jest domowa pizza z różnymi składnikami, tak aby każdy gość znalazł jakąś wersję dla siebie. Oczywiście nie można zapomnieć o zimnych przekąskach, jak koreczki, kabanosy w cieście francuskim, czy sałatki. Pamiętaj, że umiar ma tu też znaczenie! Robiąc zbyt bogate menu napracujesz się, a duża część potraw nie będzie nadawała się do jedzenia kolejnego dnia i zwyczajnie pójdzie w śmieci.

 

#STÓŁ

Jak jedzenie to i stół. Zadbaj o fajne dodatki jak kwiaty czy świece. Pamiętaj, że  jesteśmy wzrokowcami i ładnie zastawiony stół zawsze będzie podnosił wrażenie Twojej imprezy. Zadbaj również o alkohol, niech będzie odpowiednio schłodzony i podany w odpowiednich dla niego kieliszkach. Fajnym pomysłem jest alkoholowy kącik z ciekawymi, ładnie wyglądającymi i smakującymi drinkami, również bezalkoholowymi!

 

#MUZYKA

Najgorszą z możliwych opcji jest włączyć muzyczny kanał w telewizorze. Gwarantuję Ci, że jeśli marzyły Ci się tańce, to nikt nawet nie wstanie z miejsca. Dlatego, jeśli chcesz mieć fajną imprezę, musisz wcześniej pomyśleć o swojej playliście. Znasz swoich przyjaciół, więc wiesz jakiej muzyki słuchają i przy jakiej dobrze się bawią. Znakomicie się sprawdzają lata 80, muzyka z tego okresu do dziś jest jedną z najlepszych. Nie bój się zabawić muzyką. Możesz wrzucić jakieś charakterystyczne kawałki z Waszych szkolnych czasów  lub powrzucać też kilku tanecznych znanych hitów, które sprawią, że podniesiecie się z krzeseł.

 

#ATMOSFERA

Rozmowa tworzy atmosferę, to bez dwóch zdań. Dlatego z wiadomych powodów warto nie wchodzić na tematy polityczne lub inne równie ciężkie i trudne. Jako, że jest to impreza może lepiej nie analizować swoich problemów zawodowych i prywatnych, a opowiadać jak najwięcej anegdot i żartów. Fajnym pomysłem są również rozmaite gry i zabawy. Najstarsze na świecie kalambury sprawdzą się znakomicie, tak samo karaoke. Możecie również zagrać w coraz bardziej popularne gry planszowe lub spróbować zespołowej rywalizacji jak chociażby w znanej i lubianej aplikacji na telefon Quizowanie. A jeśli lubicie serial Przyjaciele, to z pomocą przychodzi gra, która sprawdzi jak dobrze znacie ich przygody. Co ważne, tu również istotne jest zachowanie umiaru, czyli jeśli zdecydujemy się już na kalambury to nie fundujmy sobie innych gier. Jedna atrakcja zdecydowanie wystarczy.

Mam nadzieję, że rozwikłałam troszkę zagadkę udanych imprez i zainspirowałam Cię do działania. Pamiętaj, że impreza to po prostu dobra zabawa i Twój nastrój będzie się odbijał na gościach.

Jak zawsze czekam na Twój komentarz. Daj znać jaką miałaś najlepszą i najgorszą imprezę. Udanej zabawy!

02 stycznia

02 stycznia

Sylwester w Berlinie

Sylwester w Berlinie
 

Tegorocznego sylwestra zdecydowałam się spędzić na jednej z największych imprez w Europie pod Bramą Brandenburską w Berlinie. Co tu dużo mówić było super! Polecam każdemu, żeby przynajmniej raz w życiu spędził takiego sylwestra. Zapraszam na małą relację, może stanie się ona dla Was inspiracją dla przyszłorocznych pomysłów na spędzenie tej ostatniej nocy roku.


Jak do tego doszło?
Na sylwestra razem z koleżankami zdecydowałyśmy się już w październiku. W ofercie Biura Podróży Index znalazłyśmy ciekawą propozycję ekspresowego sylwestra w Berlinie, w której impreza połączona była ze zwiedzaniem miasta. Koszt takiego sylwestra to 129zł przy czym czekając do ostatniej chwili w last minute można kupić już nawet za niespełna 90zł. Oczywiście do ceny trzeba doliczyć dojazd z naszego miejsca zamieszkania do Katowic, czy Wrocławia. My skorzystałyśmy z transportu proponowanego przez biuro podróży. Była to dość wygodna opcja, choćby ze względu na fakt, że 1 stycznia mało, które busy, czy autobusy kursują. Sylwestrowa wycieczka nie obejmowała noclegu ani wyżywienia. Była to objazdowa wycieczka połączona z imprezą pod Bramą Brandenburską.


Jaki jest Berlin?
Czy podobał mi się Berlin, trudno powiedzieć. Jako miasto mnie nie zachwycił. Za to spodobała mi się niemiecka postawa do historii. Nie chowają głowy w piasek i nie oszukują, że z nowego da się zrobić stare. Bombardowanie Berlina zniszczyło miasto praktycznie całkowicie, dlatego trudno znaleźć tu długowieczne budowle, które są chociażby charakterystyczne dla Pragi niezniszczonej tak bardzo przez wojnę. Cały Berlin naznaczony jest historią Muru Berlińskiego, co widoczne jest na każdym kroku. Życie tu nie jest drogie, ceny nie są wygórowane. Koszt pluszowego berlińskiego niedźwiadka (symbolu Berlina) plasuje się między 7 a 10 euro w zależności od rodzaju zabawki, standardowa pamiątka magnes na lodówkę to 4-5 euro. Prawdopodobnie życie w Berlinie jest tańsze niż w Warszawie, czy Wrocławiu. Dodając do tego jeszcze niemieckie zarobki, powstaje nam dość widoczna różnica. Berlin jest otwarty na różne kultury. Na ulicach oprócz niemieckiego słychać wszystkie języki świata i widać rozmaite narodowości. Trzeba jedna przyznać, że ludzie są do siebie bardzo pozytywnie nastawieni, co widać na ulicach miasta.



Sylwester w Berlinie
Główny sylwester miejski w Berlinie podobnie jak w Polsce to po prostu koncert. Tyle, że niemiecki koncert jest nieporównywalnie większy od tych organizowanych u nas. Gigantyczna scena znajduje się na tyłach Bramy Brandenburskiej, natomiast teren przeznaczony na imprezę rozciąga się również na długo przed Bramą Brandenburską. Cały teren rozciąga się na ponad 2 km i jest w stanie pomieścić nawet 700 tysięcy osób. Nie mam pojęcia, czy tyle osób akurat witało 2019 rok, ale wiem, że było ich naprawdę dużo. Cały teren jest pilnie strzeżony przez niemieckie służby porządkowe. Podzielony jest na kilka sektorów, które są systematycznie zamykane. Oczywiście wchodząc na teren imprezy nie można wnieść żadnych płynów, alkoholu, nic szklanego. Przed wejściem jesteśmy sprawdzani, czy nie wnosimy niczego niebezpiecznego. Impreza rozpoczyna się już od godziny 16. Na scenie występują znane i lubiane przez niemieckich słuchaczy rodzime i europejskie, mniejsze i większe gwiazdy. Tłum ludzi rośnie z godziny na godzinę, im później tym trudniej jest przedostać się na przód sceny. Na całości terenu rozstawione są telebimy, na których wyświetlany jest koncert. To co przykuło moją uwagę to panująca na imprezie atmosfera. Bawią się tu ludzie z całej Europy, stoją obok Ciebie Hiszpanie, Anglicy, Niemcy i wszyscy są pokojowo i przyjaźnie nastawieni do siebie. Rozmawiają, śmieją się, wspólnie świętują. Mimo, że tłum jest tak gęsty, że nie ma gdzie postawić stopy, to czułyśmy się bardzo bezpiecznie. Nie było ani dużych ani drobnych awantur, bijatyk, kłótni. Standardowo Nowy Rok przywitaliśmy pokazem sztucznych ogni, który tu był imponujący. Trzeba przyznać, że Berlin świętuje hucznie! Do około 1:00 w nocy strzelali z każdego zakątka miasta, z mniejszych imprez, z hoteli, ulic, bram. 


  Sylwestrowe smakołyki
Na terenie imprezy bez problemu możemy zakupić coś do jedzenia i do picia. Sprzedawane jest uliczne jedzenie takie jak słynne berlińskie currywurst. Osobiście nie przypadła mi do gustu ta przekąska, chociaż z całą pewnością ma swoich wielu zwolenników (koszt to 4-5 euro). Na tych samych straganach można zakupić napoje, w tym także alkohol. Koszt niemieckiego piwa to 4 euro. My natomiast zasmakowałyśmy w gluhwein, które tej nocy smakowało wyjątkowo. Gluhwein to nic innego jak grzane wino, które w okresie świątecznonoworocznym króluje w Berlinie. Koszt kubeczka to 3-4 euro. Jak sylwester to i szampan, którego kieliszek kupić tu można za 3 euro. Wszystko sprzedawane jest w plastikowych bądź papierowych kubeczkach, kieliszkach. Ze względu bezpieczeństwa nie ma możliwości zakupić czegokolwiek w szklanym opakowaniu.


Ubiegłoroczny sylwester już za nami. Ja hucznie i trochę szalenie przywitałam 2019 rok, bo mam cichą nadzieję, że taki będzie cały rok. Polecam wszystkim taką formę sylwestra, taką imprezę, którą być może przeżyje się tylko raz w życiu. Dla mnie warto było przetrwać 16 godzin podróży, aby w niezapomnianej atmosferze przywitać Nowy Rok. Warto było, bo Berlin umie się bawić. Berlin bawi się z radością, uśmiechem i pozytywnym nastawieniem. A czy nie taki powinien być sylwester? Szczęśliwego Nowego Roku!

30 grudnia

30 grudnia

Dream - One Little Word 2019

Dream - One Little Word 2019

Z nowym rokiem nowym krokiem, czy nowy rok nowa ja! Są tysiące takich powiedzeń, o których zazwyczaj przypominamy sobie na chwilę przed sylwestrem. Teraz jest właśnie ten moment, aby powrócić do swoich noworocznych postanowień na 2018 rok i sprawdzić jak nam z nimi poszło. Ja na 2018 rok postawiłam na nietypową formę planów i marzeń jaką jest Vision Board i One Little Word. Z czystym sumieniem polecam Wam taką formę postanowień noworocznych. 2018 rok to był mój pierwszy raz z Vision Board i One Little Word i okazało się to na tyle fajne i skuteczne, że z wielką ochotą zabrałam się za tworzenie Vision Board na 2019 rok! Już w zeszłym roku podeszłam do tego tematu z zapałem. Moją Vision Board postawiłam w widocznym dla mnie miejscu. Z czasem przywykłam do niej na tyle, że była zwyczajnym elementem pokojowej dekoracji, ale były również takie momenty, że spojrzenie w jej kierunku rozpoczynało ciąg działań, które prowadziły do realizacji postanowień. Że to działa wiedziałam już po pół roku kiedy realizowały się moje podróże, zmieniałam się ja a wraz ze mną mój blog. Spróbujcie, a z całą pewnością nie będziecie tego żałować.

Dla osób, które nigdy nie słyszały o Vision Board wyjaśniam, że jest to kreatywna wizualizacja naszych noworocznych postanowień. Natomiast One Little Word to jedno małe słówko, które prowadzi nas przez cały nowy rok. Bardziej szczegółowo opisywałam to w zeszłym roku, więc tutaj znajdziecie więcej informacji na ten temat.

#dream


Dream to moje nowe One Little Word na rok 2019. Marzyć trzeba, bo bez marzeń człowiek staje się pusty. Cały mijający rok udowodnił mi, że chcieć to znaczy mieć, że o marzenia trzeba walczyć, bo są po to aby się spełniały. Ale nie spełnią się same, jeśli będziemy tylko siedzieć na kanapie przed telewizorem. Spełnią się jeśli o nie zawalczymy, jeśli będziemy działać, robić coś w kierunku ich spełnienia. Czas i tak ucieka, więc szkoda go marnować na bezczynne czekanie na gwiazdkę z nieba. Sama nie spadnie, to my naszym myśleniem, działaniem sprawiamy, że osiągamy to co sobie zamierzyliśmy. I tego nauczył mnie rok 2018! Tego nauczyło mnie tegoroczne One Little Word, jakim było słówko change. Przez cały rok, świadomie i nieświadomie, krok po kroku dążyłam do różnych zmian w moim życiu. I to właśnie ta zmiana sprawiła, że spełniłam praktycznie wszystkie postanowienia noworoczne, że zobaczyłam, że jeśli się chce coś osiągnąć, to warto o to zadbać i że nie można mieć wszystkiego naraz. Ta zmiana dokonała się w mojej głowie. Nigdy nie bałam się marzyć, ale teraz wiem, że moje plany nie muszą pozostawać tylko w sferze marzeń, a mogą stać się realne. Tylko i wyłącznie ode mnie zależy jak wykorzystam wszystkie możliwości jakie przyniesie mi rok 2019. Jestem przekonana, że to będzie piękny rok!

Kochani! Jako, że przez najbliższych kilka dni nie będzie mnie tutaj chciałam Wam już dziś złożyć noworoczne życzenia. Przede wszystkim życzę Wam, abyście w 2019 roku nie bali się marzyć! Abyście mieli wystarczająco dużo sił i energii na zrealizowanie swoich wszystkich planów i marzeń w Nowym Roku. Dużo szczęścia Wam życzę i szampańskiej zabawy jutro! Szczęśliwego Nowego Roku 2019!

23 grudnia

23 grudnia

Przepis na udaną Wigilię

Przepis na udaną Wigilię
 

Jak co roku o tej porze przeżywamy magię tych najpiękniejszych ze wszystkich świąt. Nie da się ukryć Święta Bożego Narodzenia mają w sobie to coś, co sprawia, że mimo iż pojawiają się każdego roku to są jedyne i wyjątkowe. Przeczytałam ostatnio pewien artykuł, który zainspirował mnie do zaprezentowania Wam, kilku naszych przetestowanych i sprawdzonych zasad udanej Wigilii.

#organizacja
Dobra organizacja pracy i czasu pracy przydaje się również w święta. Wigilia jet dniem nietypowym, w którym większość z nas jeszcze pracuje. Każdy wie, że przygotowanie wigilijnej kolacji jest zadaniem pracochłonnym i czasochłonnym, dlatego warto do tego podejść z głową i rozplanować każdy krok w swoim plannerze czy na zwykłej kartce papieru. Taki solidny plan sprawi, że tego dnia nie pogubicie się we wszystkim co macie do zrobienia i będzie podporą w kryzysowych sytuacjach.

#podział obowiązków
Nawet najlepsza organizacja pracy nie uratuje nas przed zmęczeniem i złym humorem jeśli weźmiemy wszystko na siebie. Pamiętajmy o tym, że obdzielanie zadaniami poszczególnych członków rodziny nie jest żadnym wstydem, a przejawem dbania o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Kiedy Ty przygotowujesz wigilijne potrawy, reszta może zająć się ostatnimi świątecznymi porządkami oraz przygotowywaniem nakryć do stołu. Z takim podziałem każdy z Was ze spokojem wyrobi się przygotować do kolacji.

#tradycja
Wiadomo Wigilia jest dniem, w którym tradycje zarówno te polskie, jak i rodzinne mają ogromne znaczenie. Wiele wigilijnych tradycji latami się zmieniło, wiele zmieniliśmy my sami we własnych domach. Często też stworzyliśmy nowe nigdzie niezapisane nasze własne małe rodzinne tradycje, choćby takie jak wspólne lepienie pierogów, czy ubieranie choinki w określonym dniu. I to właśnie te wszystkie rzeczy sprawiają, że ten jeden dzień w roku jest taki wyjątkowy. Pamiętaj o tym, że jeśli robisz Wigilię u siebie, to Ty podtrzymujesz swoje tradycje, a wszyscy zaproszeni goście powinni je zaakceptować i ich przestrzegać. I odwrotnie, jeśli Ty idziesz w gości to przyjmujesz wszystkie zwyczaje i tradycje panujące w domu gospodarzy. Warto przestrzegać tej zasady, aby nie czuć się niezręcznie podczas kolacji.


#rozmowy przy stole
Święta to ludzie, a tam gdzie pojawiają się ludzie pojawiają się również i rozmowy. Teoretycznie we własnym gronie rozmawiać można o wszystkim. Tyle teorii, bo w życie wchodzi praktyka. A doświadczenie podpowiada mi, że istnieją dziesiątki tematów, których lepiej nie poruszać przy świątecznym stole. Jednym z nich jest oczywiście polityka. Myślę, że ten temat w święta większość z nas woli omijać szerokim łukiem. Jednak w sytuacji, kiedy jednak zostanie on przywołany, można zastopować rozmówcę zdaniem "nie rozmawiajmy o tym w święta, porozmawiamy w innym czasie". Drugi drażliwy temat to pytania w stylu "kiedy będziecie mieć dzieci", czy "kiedy ślub". Nikt nie lubi, jak ktoś wchodzi w jego prywatną sferę, dlatego starajmy się nie poruszać intymnych spraw naszych bliskich aż tak bardzo i spróbować przystopować wszystkie babcie i ciocie siedzące przy stole.

#wrzuć na luz
Ostatnia, ale równie ważna zasada co pozostałe to odpuść sobie i innym. Wigilia, jak i całe Boże Narodzenia to czas radości i spokoju, nie warto więc wprowadzać nerwowej atmosfery. Ryba się przypaliła trudno, ziemniaki wykipiały również trudno. To nie potrawy tworzą święta, a my sami pełni dobrych humorów. Nie ma idealnej Wigilii, bo i rodzin nie ma idealnych. Dlatego do wszystkich większych i mniejszych niepowodzeń i wypadków najlepiej podejść z uśmiechem na twarzy.


Na koniec chciałam Wam wszystkim życzyć zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Niech w te święta i nie tylko w Waszych domach i sercach zagości dużo miłości i radości. Rodzinnych Świąt!

09 grudnia

09 grudnia

Świąteczne prezenty niebanalnie

Świąteczne prezenty niebanalnie


Mamy grudzień, a więc wielkimi krokami weszliśmy w świąteczny czas. A jak święta to i prezenty. W większości rodzin są one nieodłącznym elementem Świąt Bożego Narodzenia. W mojej rodzinie również obdarowujemy się upominkami i tak się właśnie zastanawiam co daje mi więcej satysfakcji dawanie czy dostawanie prezentów. Ale nie o tym tym razem. Jak co roku pędzę do Was z pomocą przy wyborze świątecznych prezentów. Tym razem chciałabym Wam zaprezentować kilka ciekawych i niebanalnych pomysłów, których realizacja po ich otrzymaniu przyniesie dużą dawkę emocji nowemu właścicielowi. Oczywiście wszystkie moje coroczne prezentowe listy znajdziecie na blogu. Żebyście nie musieli szukać przypominam o prezentach do 50 zł i 10 pomysłach na świąteczne prezenty. Czytajcie, korzystajcie i dzielcie się z innymi.

lot motoparalotnią
Zacznę od tego co znam, lubię i doświadczyłam na własnej skórze. Lot motoparalotnią otrzymałam na swoje trzydzieste urodziny i z pełną świadomością i odpowiedzialnością mogę go Wam polecić. Wrażenia z lotu są niesamowite i dostarczają mnóstwo pozytywnej energii i wiary we własne możliwości. Jednak uważajcie z takim prezentem. Nie każdy jest miłośnikiem takich emocji i strach przed otwarty lotem na konkretnej wysokości może wcale nie ucieszyć osoby obdarowywanej i szybko stać się nietrafionym prezentem.


kolacja w ciemności
Ciekawa propozycja zarówno dla par jak i w pojedynkę. Prezent, który sprawi, że wszystkie Twoje zmysły będą pracować na wysokich obrotach. Nic nie widząc, w całkowitej ciemności kelner podaje potrawy z nieznanego Tobie menu, którego dania odgadujesz. Pomysł fajny, z całą pewnością będący zaskoczeniem dla osoby obdarowanej. Tylko uwaga Dine in the Dark dostępne jest niestety tylko w niektórych polskich miastach.

masaż czekoladą
Sądzę, że to propozycja głównie dla pań, chociaż coraz więcej panów również dba o siebie i swoją strefę relaksu. Masaż czekoladą jest dobrą alternatywą dla standardowego vouchera do SPA. Relaksuje, odpręża, a przy okazji działa upiększająco. W takim masażu odkrywamy nieznane dotąd właściwości czekolady takie jak: poprawa krążenia krwi czy zmniejszenie widoczności cellulitu. Jednym zdaniem prezent, który łączy przydatne z pożytecznym.


bilet w nieznane 
Zarówno my sami jak i nasi bliscy często jesteśmy przemęczeni natłokiem całorocznych obowiązków. Każdy z nas marzy o podróży w nieznane choćby na kilka dni. I właśnie nie rozumiem,  dlaczego nie można by zrobić komuś takiego prezentu. Kupić bilet lotniczy czy kolejowy, zarezerwować nocleg i zabrać najbliższą Wam osobę w podróż dla niej w nieznane. Nie musi być to długa wycieczka, czasem wystarczy jedynie weekend, a więc i z urlopem nie powinno być problemu. Przecież od kilku wolnych dni żadna firma się jeszcze nie zawaliła.

escape room
A dla osób lubiących rozwiązywanie zagadek pod presją czasu polecam zabawę w escape roomie. Obecnie scenariuszy gier w escape roomie jest bardzo dużo. Na pewno każdy znajdzie coś fajnego dla siebie, a godzina spędzona na rozwiązywaniu logicznych zagadek jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam podejść do tematu gwiazdkowych prezentów w niebanalny sposób. Pamiętajcie, że świąteczne prezenty nie muszą mieć postaci materialnej, fizycznej rzeczy, mogą być biletem wstępu do przeżycia emocji, o których istnieniu nawet nie śniliście. Każdy z tych prezentów zakupicie w internecie w postaci vouchera, który przepięknie zapakowany sprawi, że ktoś te święta zapamięta na długo. Wesołych Świąt :)

25 listopada

25 listopada

Pomysł na niebanalne Andrzejki - #scenariusz1

Pomysł na niebanalne Andrzejki - #scenariusz1

Andrzejki przypadają na wigilię świętego Andrzeja, czyli noc z 29 na 30 listopada. Dla osób wierzących jest to ostatnia noc zabawy przed rozpoczęciem okresu Adwentu, czyli czasem oczekiwania na Boże Narodzenie. Większości z nas ten wieczór spędza na różnego rodzaju imprezach. Kluby pękają w szwach, lokale organizują bale, a jak sprawić, żeby zwykła domówka na ten jeden wieczór stała się niezwykła, pełna magicznego nastroju?

#wystrój domu

W taki szczególny wieczór warto zadbać o właściwy wystrój mieszkania. Niedużym kosztem i nakładem pracy można odpowiednio przygotować mieszkanie na andrzejkową imprezę. Bądź co bądź jest to odrobinę mroczna impreza, więc warto zadbać o zasłonięte zasłony, przyciemnione światło i dużą ilość świec i lampionów. Różnego rodzaju świece rozstawione w rozmaitych miejscach w pokoju w przepiękny sposób oświetlą mieszkanie i nadadzą mu odpowiedni dla tego wieczoru klimat.


#menu

Andrzejkowe jedzenie nie musi być nudne! Warto odrobinę kulinarnie poszaleć i przygotować coś specjalnie na tę okazję. Osobiście pokusiłabym się o przygotowanie ciasteczek, w których w środku znajduje się zwinięta w rulon mała karteczka z wróżbą. Ta wróżba to jedno zdanie np. czeka Cię szczęśliwy rok, czy w tym roku poznasz miłość swojego życia itp. Takimi wróżbami można również urozmaicić koreczki, czy małe kanapeczki wbijając w nie wykałaczki z wróżbą. Z całą pewnością tak schowana wróżba, gdy zostanie odkryta wywoła duży uśmiech na ustach odkrywcy. W andrzejkowym menu pamiętajcie o jakieś pikantnej potrawie, bowiem wiąże się z tym pewna wróżba. Jak impreza to nie można zapomnieć również o alkoholu. Postawiłabym na klimatyczne drinki, tylko tym razem nie takie z palemką, które kojarzą się nam typowo wakacyjnie.

#wróżby

W prawdziwej andrzejkowej zabawie nie można zapomnieć o wróżbach. W sumie jest to najważniejszy punkt tego wieczoru, który odróżnia Andrzejki od innych imprez w roku. Kiedyś wróżyły sobie głównie panny, które wierzyły, że taj nocy wywróżą sobie imię swojego przyszłego ukochanego. Dzisiaj nie ma już takiego podziału, dlatego andrzejkowe wróżby mogą być świetną zabawą zarówno dla singli jak i par. Oczywiście nie ma co przesadzać z ilością wróżb w ciągu jednej imprezy.  Pamiętajcie, że zasada co za dużo to niezdrowo ma również zastosowanie na tego typu imprezach, dlatego spokojnie wystarczą 3-4 tego typu zabawy.


Najpopularniejsze andrzejkowe wróżby to:
  • lanie wosku - roztopiony w garnku wosk ze świecy przelewamy przez dziurkę od klucza do miski z zimną wodą. Zastygły w wodzie wosk, tworzy pewien kształt. Wspólnie z uczestnikami imprezy odgadujemy co ten kształt przypomina i sprawdzamy jakie jest jego znaczenie. Ciekawą interpretację kształtów z wosku możecie znaleźć tutaj
  • jabłko - obieramy jabłko, tak aby została nam jedna, długa skórka. Skórkę rzucamy za siebie i patrzymy w jaką literę się ułożyła po upadku. Ta litera to pierwsza litera imienia przyszłego/przyszłej ukochanego/ukochanej.
  • ustawianie butów - musisz poprosić wszystkich swoich gości o ściągnięcie butów. Wybieracie najdalszy kąt pokoju i ustawiacie kolejno buty jeden po drugim. Przesuwacie buty kolejno po sobie w stronę drzwi wyjściowych. Właściciel butów, które dotrą do drzwi wejściowych najszybciej jako pierwszy weźmie ślub. 
  • kubeczki - do tej wróżby będziesz potrzebować trzech kubków. Do każdego kubka wkładasz jeden przedmiot tj. obrączka - wróży ślub, krzyżyk - zakon, moneta - bogactwo. Jedna osoba miesza kubeczki, a kolejna wybiera jeden z nich. To co znajduje się pod nim będzie czekało ją w tym roku. 
  • przekuwanie serca - na dwóch kartkach papieru rysujesz i wycinasz dwa duże serca. Na jednym wypisujesz imiona żeńskie na drugim męskie. Wróżąc sobie przebijacie serce igłą w jakimś miejscu. Po odwrocie, to imię, w które trafiła igła jest imieniem przyszłego ukochanego/ukochanej.   


Mniej znane andrzejkowe wróżby to:
  • pikantne sny - na imprezie andrzejkowej zjedzcie jakąś pikantną potrawę, która powinna wywołać pikantne sny. Tej nocy, osoba, która Ci się przyśni niebawem zamiesza w Twoim sercu.
  • płynące marzenia - każda osoba uczestnicząca w imprezie na małych karteczkach zapisuje swoje marzenia. Karteczki z marzeniami wrzucacie do wody. To, które wypłynie jako pierwsze spełni się. 
  • jabłko, śliwka czy cytryna? - na stole kładziemy te trzy owoce. Opaską zawiązujemy oczy jednej osobie, po czym przekładamy owoce. Osoba, która nic nie widzi wybiera jeden z owoców, który symbolizuje co ją czeka w tym roku w miłości. Jabłko wróży odwzajemnioną i szczęśliwą miłość, śliwka - rok bez miłości, a cytryna - nieszczęśliwą, nieodwzajemnioną miłość. 
  • przyjaźń na zawsze - na kartkach papieru wpisujemy imiona przyjaciół. Wrzucamy kartki do pustej miski i zalewamy zimną wodą. Karteczka, która wypłynie jako pierwsza oznacza imię przyjaciela na dobre i na złe.

Tak przygotowane Andrzejki nigdy nie będą nudne i banalne. Warto w ten jeden wyjątkowy wieczór przypomnieć sobie szkolne czasy i dziecięce podniecenie, które towarzyszyło nam tuż przed każdą wróżbą przeprowadzaną w klasie. Myślę, że w taki sposób zorganizowaną imprezę zapamiętacie na dużo dłużej niż kolejny wypad do klubu, a spędzony wspólnie z przyjaciółmi czas będziecie jeszcze długo wspominać. To co, udanych Andrzejek i dobrych wróżb Wam życzę! Dajcie znać w komentarzach czy imprezy się udały a zeszłoroczne wróżby sprawdziły :)
Copyright © 2016 zaplanowana.pl , Blogger