03 maja

03 maja

Wieczór panieński w stylu boho

Wieczór panieński w stylu boho

Przyszedł czas na kolejny pomysł na organizację wieczoru panieńskiego. Przyznam, że jest to pomysł, który w mojej głowie zaświtał już jakiś czas temu. Wiosna i lato to idealny moment, aby zorganizować wieczór panieński w stylu boho! Kwiaty, natura, barwy ziemi, letnie kreacje i łapacze snów to wszystko to, co charakteryzuje ten styl i nadaje imprezie odpowiedni, niezapomniany klimat.

Na początek, dla tych co nie wiedzą, styl boho początek swój miał we Francji tuż po rewolucji francuskiej. Wielu artystów na jej skutek straciło swój majątek, co zmusiło ich do prowadzenia minimalistycznego stylu życia. Tym samym przestali oni zwracać uwagę na panującą modę, ubierali się w zniszczone, luźne, często niepasujące do siebie ciuchy. Cenili sobie wolność i niezależność. Tak narodził się styl boho, w którym najważniejsza jest swoboda, wygoda i fantazja. 


W organizację wieczoru panieńskiego w stylu boho z całą pewnością musisz włożyć dużo pracy i energii, a także pobudzić swoją kreatywność. Jednak pamiętaj, efekty Twojej pracy mogą przejść najśmielsze oczekiwania, czym zachwycisz i wzruszysz pannę młodą, która bądź co bądź jest gwiazda tej imprezy. 

Wieczór panieński w stylu boho nie może odbyć się nigdzie indziej jak na dworze. Miejsce jest oczywiście dowolne, może być to plaża nad morzem, czy jeziorem, łąka, czy zwyczajnie własny ogród. W każdym z tych miejsc można zorganizować coś przepięknego i wyjątkowego. Wybór miejsca tak naprawdę uzależniony jest od waszych zasobów finansowych. 


Dekoracje to najważniejszy punkt w organizacji wieczoru w stylu boho. To one pomagają stworzyć odpowiedni nastrój. Mój pomysł na ten wieczór to niski "stół" przygotowany z palet obłożony poduszkami do siedzenia w barwach ziemi. Na każdej poduszce ułożyłabym kilka małych żywych kwiatów w kolorach bieli, fioletu lub lekkiego różu. Stół również byłby pełen kwiatów, tych samych co na poduszkach, a także świec, które zapalone wieczorem tworzyłyby niezapomniany klimat. Wieczór panieński w stylu boho jest imprezą na świeżym powietrzu, więc warto zainwestować w papierowe talerzyki i kubki z kwiatowych kolekcji. Z łatwością dostaniesz je w rozmaitych sklepach online z artykułami dekoracyjnymi. 

Moje wydanie wieczoru panieńskiego w stylu boho to również rozmaite girlandy z piór, kawałków materiałów, kwiatów zawieszone między drzewami, nad stołem, łapacze snów powiewające na wietrze. To, także kwieciste pompony, a także świece i lampiony zestawione na drewnianych tacach oraz postawione samotnie w przeróżnych miejscach w ogrodzie. 


Stołu i tego co się na nim znajduje nie można też pozostawić samemu sobie. Paletowy stół musi być pięknie przyozdobiony żywymi, polnymi kwiatami. Warto pobawić się również jedzeniem, drinkami i przygotować je w letnim wydaniu, tak aby pasowały do całej reszty. Możesz pomyśleć o lukrowanych babeczka i ciasteczkach w kolorach ziemi, a także o wszystkich suchych przekąskach, które można pięknie rozłożyć na rozmaitych półmiskach. Drinki im bardziej kolorowe tym lepiej, w końcu o to tu chodzi. 

Wreszcie panna młoda i uczestniczki imprezy. Organizując taki wieczór poproś pannę młodą oraz uczestniczki aby założyły letnie, zwiewne sukienki w stylu boho. Panna młoda może odróżniać się kolorem sukienki np. białym lub pudrowo różowym.


Organizując wieczór panieński w stylu boho zadbaj o to, aby był on niespodzianką dla panny młodej. Jeśli jest taka możliwość, niech do końca nie wie co się święci. Zorganizuj imprezę w wieczornych godzinach, kiedy zaczyna się zmierzch. Zaproś wszystkie uczestniczki imprezy, z wyjątkiem panny młodej na miejsce, tak aby w chwili jej wejścia powitały ją z zapalonymi sztucznymi ogniami w dłoni. Sama pojedź po pannę młodą i jako pierwszy prezent podaruj jej wianek na głowę przygotowany z żywych kwiatów. Niech nosi go przez całą imprezę, będzie ją odróżniał od pozostałych gości. Tak zorganizowany początek zachwyci wszystkich uczestników i będzie doskonałym wstępem do najlepszej ostatniej imprezy w panieńskim życiu. 

Podczas wieczoru panieńskiego nie może zabraknąć gier i zabaw. Mój pierwszy pomysł to wspólne robienie zmywalnych tatuaży na nadgarstek z napisem Team Birde, tak aby każdy widział, że jesteście jedną ekipą panny młodej. Kolejna zabawa to puszczanie balonów w niebo z życzeniami dla przyszłej panny młodej. Każda uczestniczka imprezy na małej karteczce pisze jedno, swoje życzenie dla panny młodej, czyta je na głos i umieszcza w balonie. Jako ostatnia swoje życzenie na przyszłość zapisuje panna młoda. Jeśli ma ochotę może przeczytać je na głos lub może pozostać tylko dla niej. Po umieszczeniu wszystkich karteczek w balonach, puszczacie je naraz i wysyłacie w niebo. Pamiętaj tylko, aby balony były wypełnione helem, inaczej nie polecą w górę. Ostatnia zabawa, to standardowy test znajomość przyszłego męża dla panny młodej. 


Wieczór panieński w stylu boho warto uwiecznić na dobrych zdjęciach. Świece, sztuczne ognie, lampiony wprowadzają uczestników w odpowiedni nastrój, który może zostać znakomicie przeniesiony na fotografie. Dlatego jedną z atrakcji może być profesjonalna sesja zdjęciowa dla panny młodej wraz z przyjaciółkami zorganizowana podczas imprezy. Dobry fotograf uchwyci klimat wieczoru, a po latach panna młoda będzie oglądać zdjęcia ze wzruszeniem. 

To moja propozycja organizacji wieczoru panieńskiego w stylu boho, która jest dla mnie jednocześnie romantyczna i naturalna. Jeśli własnie rozmyślasz nad pomysłem na wieczór panieński to śmiało korzystaj! Pamiętaj jednak, że to impreza panny młodej i to ona jest tu najważniejsza, więc twoja wizja wieczoru musi być spójna z tym co lubi przyszła panna młoda. 

Jak zawsze czekam na Twoją historię. Pochwal się w komentarzu jak udała się impreza lub jaki jest Twój pomysł na niezapomniany wieczór panieński. Czekam na inspirację! 

19 kwietnia

19 kwietnia

#Nuda na kwarantannie

#Nuda na kwarantannie


Miał tutaj dzisiaj wskoczyć nowy, mega letni pomysł na wieczór panieński. Jednak życie jak to życie lubi płatać figle i napisało dla nas, ostatnio, zupełnie niespodziewany scenariusz. Uznałam, więc, że mało kto ma dzisiaj głowę i możliwości do organizowania fajnych imprez. Kiedyś w końcu, to koronawirusowe wariactwo się skończy, a wtedy nowe i ciekawe pomysły przydadzą się dużo bardziej niż teraz.

Ponad miesiąc narodowej kwarantanny za nami. Wszyscy już wiemy, że mamy siedzieć w domu i wszystkim nam to dało już nieźle w kość. Rutyna tak dobrze Ci znana i tak ciężko wypracowana, z dnia na dzień legła w gruzach niczym domek z kart. To co, domownicy zdążyli zagrać na nerwach? Poziom sprzątania to u Ciebie już level master? Netflix już cały obejrzany? Swoją drogą ktoś to nieźle obmyślił, żeby akurat w czasie światowej kwarantanny zrobić premierę 4 sezonu Domu z papieru! W internetach grzmi, że tak szybko z domu nas jeszcze nie wypuszczą, czym się więc zająć, aby nie zwariować. Poszperałam tu i ówdzie, pogłówkowałam i znalazłam kilka fajnych pomysłów na spędzenie wolnego czasu w domu.

 

#muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka

Nie od dziś wiadomo, że muzyka łagodzi obyczaje. Słuchając dobrej muzyki można robić miliony różnych rzeczy, a można również nie robić nic, jedynie leżeć i się relaksować. Polecam Ci taką formę odpoczynku, od czasu do czasu przydaje się każdemu. Odkurz swoje płyty lub zwyczajnie odpal YouTuba zobaczysz, że od razu zrobi Ci się lepiej na duszy. Zrobiła się piękna pogoda i nie wiem jak Tobie, ale mi brakuje plenerowych koncertów. Ich małym zamiennikiem mogą być koncerty online. Wiadomo, nie zastąpią one tych na żywo, niemniej jednak są ciekawą formą rozrywki w czasach zarazy. Sama słucham, oglądam Męskie Granie #w domu i muszę przyznać, że ma w sobie coś, czego do tej pory nie było mi dane doświadczyć. Szczerze polecam, spróbuj może i Ty się wkręcisz w koncerty online, a oferta ich jest dzisiaj bogata. Aktualne propozycje, nie tylko te z Męskiego Grania znajdziesz tutaj.

 

#wirtualny spacer

Ciekawa propozycja dla wszystkich miłośników historii i zwiedzania. Wszystkie muzea w czasie epidemii są z wiadomych powodów zamknięte. Część z nich proponuje wirtualne spacery, dzięki którym możemy podziwiać przepiękne wnętrza za pośrednictwem komputera. Fajny sposób na spędzenie wolnego czasu, przy okazji można złapać bakcyla i jak już będzie to możliwe odwiedzić dane miejsce na żywo. Listę dostępnych muzeów online znajdziesz tutaj.



#teatr

Nie wiem jak Ty, ale ja, choć wstyd się przyznać, w teatrze ostatni raz byłam w czasach szkolnych. Niemniej jednak kiedy wydaje Ci się, że wszystkie filmy i seriale już obejrzałaś i zarówno polskie jak i światowe kino niczym nie może Cię już zaskoczyć może warto spróbować wyższej kultury. W internecie jest mnóstwo spektakli, które można obejrzeć online płatnie i bezpłatnie. Część z nich znajdziecie w serwisie ninateka.

 

#trening

Warto, naprawdę warto dbać o kondycję fizyczną w czasach kwarantanny. Aktywność dobrze Ci zrobi i na pewno poprawi humor. Dużo osób eksperymentuje teraz w kuchni, co niestety może zakończyć się zbędnymi, dodatkowymi kilogramami. Dlatego tym bardziej warto podnieść swoje cztery litery z kanapy i chwilę poćwiczyć. YouTube pęka od darmowych treningów, poza tym Ci znani i mniej znani trenerzy proponują treningowe live. Wiele siłowni ma teraz w swojej ofercie treningi online. Korzystaj, naprawdę warto! Kiedyś kwarantanna się skończy i głupio będzie wrócić na siłownię z zerową kondycją.

 

#kurs online

Zdecydowanie, to czym najbardziej jest dziś zalany internet to wszelkiego rodzaju szkolenia, kursy online dotyczące głównie pracy zdalnej. Jednak wśród tych szkoleń, kursów online, webinarów jest też masa innych ciekawych tematów. Można by rzec dla każdego coś dobrego. Zastanów się, czy czasu spędzonego w domu nie warto spędzić na słuchaniu wartościowego podcastu, oglądaniu ciekawego webinarium czy podszlifowaniu jakiegoś języka obcego. Taka mała rzecz, a może spowodować, że odkryjesz w sobie nowy talent albo znajdziesz pomysł na siebie. Osobiście polecam webinary Pani Swojego Czasu. Sprawdzone, korzystajcie, warto.

 

#porządek w zdjęciach

Jeśli tak jak ja nigdy nie masz czasu na zrobienie porządku w zdjęciach, a Twoje karty pamięci i twarde dyski toną w milionowych kopiach tego samego ujęcia, to jest to najlepszy moment, aby posprzątać. Wolny czas, który i tak musisz spędzić w domu możesz poświęcić na selekcję i obróbkę zdjęć. Przygotuj zdjęcia do wywołania, zrób generalne fotograficzne porządki. Zobaczysz ile zrobi Ci się wolnego miejsca na dysku. Przy okazji mnóstwo wspomnień i niesamowicie dobra zabawa przed Tobą. 

 

#mała ogrodniczka

Ludzie wiosna przyszła! Nie możemy się nią cieszyć w pełni tak jakbyśmy chcieli, ale możemy pobawić się w małego ogrodnika. Ha zobaczysz, że w tych czasach nawet fakt, że szczypior urósł da Ci ogromną satysfakcję. Może przystrojenie balkonu, zadbanie o swój ogród na zewnątrz, sprawi, że utrata możliwości spędzania wolnego czasu poza domem nie będzie taka dotkliwa. Przy okazji czy to na balkonie czy we własnym ogródku dotlenimy troszkę naszą głowę, a to zawsze przynosi pozytywne skutki.


#znajomi online

To, że siedzisz w domu nie oznacza, że nie możesz rozmawiać ze swoimi przyjaciółmi. W dzisiejszych czasach nowe technologie pozwalają się widzieć i słyszeć. Warto z nich korzystać. W sumie, w końcu bezkarnie, bez zbędnych komentarzy możesz wisieć na telefonie przez kilka godzin i rozmawiać z przyjaciółką. Możesz też spróbować napić się z nią wirtualnie wina, a dzięki aplikacji ZOOM będziesz mogła pić to wino z więcej niż jedną koleżanką jednocześnie.

A jeśli żadna z powyższych propozycji nie zabije Twojej nudy na kwarantannie to zawsze możesz wrócić do Netflixa. Na pewno jest tam jeszcze coś czego nie oglądałaś :)

Na koniec chciałam wspomnieć jeszcze o jednym. Najlepsze co możesz teraz dla siebie zrobić to odciąć się od wiadomości.  W telewizji i internecie temat koronawirusa jest na każdym kroku. Warto ograniczyć czytanie, oglądanie, słuchanie wiadomości do niezbędnego minimum. Uwalniając głowę od koronawirusowych informacji naprawdę się zrelaksujesz i zrobić coś fajnego dla siebie.

Koniecznie daj znać, jakie są Twoje sposoby na nudę na kwarantannie!

Powodzenia i zdrowia!

08 marca

08 marca

Zmiana zaczyna się w głowie

Zmiana zaczyna się w głowie
 

Długo, nawet bardzo, a z całą pewnością o wiele za długo ta strona nie działała. Przez ponad rok żaden wpis się tutaj nie pojawił. Nie będę się teraz tłumaczyła, co się takiego wydarzyło, że zatrzymało moją działalność na tym obszarze. Uważam, że dużo większe znaczenie i dużo bardziej wartościowe i potrzebne będzie wypowiedzenie na głos co dał mi ten rok, a muszę przyznać, że nauczył mnie bardzo dużo.

Z całą pewnością ta przerwa była mi potrzebna, aby odświeżyć głowę na wielu płaszczyznach. Ten rok nieźle dał mi w kość, ale dzięki temu zrozumiałam jak duże znaczenie ma zachowanie równowagi między wszystkimi sferami mojego życia. Niestety również zobaczyłam i przekonałam się na własnej skórze jak cienka jest między nimi granica i jak szybko można ją przekroczyć. Ową granicę przekroczyłam szybko i łatwo, a skutkiem tego było zaniedbanie Zaplanowanej. Aż w końcu przypadkowa kawa z dawno niewidzianą koleżanką sprawiła, że nabrałam pewności siebie i już wiedziałam, że nie chcę żeby to się tak zakończyło, że chcę tu wrócić i złapać wiatr w żagle.



Nie mogę jednak powiedzieć, że ten rok był tak całkowicie zmarnowany! Nie zapomniałam całkiem o blogosferze, śledziłam różne blogi, czytałam rozmaite ebooki, dokształciłam się w zakresie social mediów, a także wsłuchałam w znakomite i wartościowe webinary Pani Swojego Czasu. Te wszystkie działania dużo mnie uczyły i dały niezłego kopa w tyłek, zmotywowały znów do działania.


Co nowego?

No, ale do brzegu, bo to Zaplanowana jest tu najważniejsza i o niej teraz będzie kilka słów. Szata graficzna bloga zmieniła się już jakiś czas temu i na chwilę obecną taka pozostanie. Nie wykluczam, że z czasem pojawią się tu jakieś zmiany, bo i ja się ciągle zmieniam, jednak teraz zostaje tak jak jest. Pojawiły się za to dwie nowe zakładki, czyli eventy i podróże. Całą swoją uwagę i energię skupiam teraz na eventach. To one będą filarem i znakiem rozpoznawalnym Zaplanowanej i to ich będzie zdecydowanie najwięcej. Z podróży nie rezygnuję, bo je kocham i uwielbiam się z Tobą dzielić moimi wrażeniami i doświadczeniami. Lifestylu będzie dużo mniej, ale nie wykluczam, że od czasu do czasu coś tu wskocz. W niedługim czasie pojawią się gotowe party plannery, czyli fiszki, które pomogą Ci zorganizować niezapomniany wieczór panieński czy urodziny. Poza tym jak zapewne zauważyłaś, jest dzisiaj niedziela. Od teraz właśnie w niedziele, będą pojawiać się nowe artykuły. Chcę, żeby były to artykuły jak najbardziej wartościowe, dlatego będę je zamieszczać raz, maksymalnie dwa razy w miesiącu.


Dlaczego 8 marca?

Na koniec wspomnę jeszcze o dzisiejszej dacie mojego małego come back-u, bo nie jest ona przypadkowa. Na pewno zauważyłaś, że jest dzisiaj 8 marca, szczęśliwie niedziela, czyli dzień nowego wpisu. Poza tym pomyślałam, że powrót do blogowania będzie dla mnie najlepszym prezentem na Dzień Kobiet. Spełnianie swoich marzeń, samorozwój był dla mnie od zawsze ważny. Nie lubię stać w miejscu, a Zaplanowana zawsze mi to dawała, tylko jakoś na chwilę o tym zapomniałam. Liczę na to, że Ty masz podobnie i w tym szczególnym dla Nas dniu przypomnisz sobie, że marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!



Dlatego Droga Czytelniczko w dniu Naszego święta życzę sobie i Tobie dużo uśmiechu i wiary w siebie. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, żebyśmy mogły się wzajemnie inspirować i motywować do działania. Na dobry początek zostawiam Cię z moim pierwszym po przerwie wpisem, czyli małym imprezowym poradnikiem. Daj znać w komentarzu co o nim sądzisz i trzymaj za mnie kciuki!

Pozdrawiam
Kasia

08 marca

08 marca

#Imprezownik, czy w domu musi znaczyć nudno?

#Imprezownik, czy w domu musi znaczyć nudno?
 

Wydawać by się mogło, że organizacja domowej imprezy to błaha sprawa. Hmm, nic w tym trudnego! powiesz, każdy kiedyś w życiu zrobił przynajmniej jedną domówkę. I jest to szczera prawda, z którą w 100% się zgadzam. Pytanie tylko, czy właśnie taką imprezę chcesz zorganizować, czy może taką, którą wspólnie z przyjaciółmi będziecie wspominać latami i bynajmniej nie z powodu pijackich ekscesów.

Krótko mówiąc, znasz to uczucie, kiedy zdecydowakaś się zorganizować w domu imprezę, ale boisz się żeby nie wiało na niej nudą. Ja je znam, kiedyś zawsze się tego bałam! Nic w tym dziwnego, że nie lubimy nudnych imprez i wolimy chodzić na te, na których dzieje się coś oryginalnego i niebanalnego. Najlepszym przykładem tego są wieczory panieńskie, których niestereotypowa organizacja cieszy się coraz większą popularnością. Mnie to bardzo cieszy, bo uważam, że jakiś pomysł jest zawsze lepszy od żadnego!

I właśnie dlatego przedstawiam Ci krótki imprezownik, czyli po prostu poradnik, w którym znajdziesz podstawowe zasady organizacji domówki. Zaczynamy!

 

#TOWARZYSTWO

 To ludzie tworzą imprezę! Najważniejsza zasada w organizacji całej imprezy. Jeśli masz swoje stałe grono przyjaciół, w którym każdy się lubi i dobrze czuje w swoim towarzystwie to jesteś szczęściarą. Często, a może nawet prawie zawsze jest tak, że to że Ty się z kimś przyjaźnisz nie znaczy, że Twój przyjaciel będzie przyjaźnił się z Twoim drugim przyjacielem, albo że Twój partner lubi Twojego przyjaciela albo jeszcze miliony innych kombinacji. Dobór towarzystwa na imprezę nie jest wcale taki prosty. Oczywiście domówka to nie wesele, na którym nawet usadzenie gości ma znaczenie. Niemniej jednak organizując imprezę, musimy pamiętać, że chcemy się dobrze bawić, a nie kłócić albo wprowadzać niezręczne sytuacje, dlatego warto zaprosić tylko najbliższych niebędących w konflikcie ze sobą osób. Również w przypadku doboru towarzystwa, zasada mniej znaczy więcej się sprawdza. Czasem z kilkoma najbliższymi sobie osobami, w których towarzystwie czujemy się swobodnie, będziemy bawić się lepiej niż z kilkunastoma z dalszych znajomych. Koniecznie weźcie to pod uwagę przy planowaniu.

 

#MENU

Tak, zdecydowanie jedzenie ma też znaczenie i nie tylko dla łasuchów! Jeśli nie chcesz, żeby Twoja impreza przypomniała studenckie czasy w akademiku (chociaż muszę przyznać, że te czasy wspominam dość dobrze), to ogranicz chipsy i paluszki do minimum. Koszt i czas przygotowania nie musi być duży. Warto wcześniej ustalić budżet jaki chcesz przeznaczyć na imprezę. Zasadniczo masz tu trzy opcje do wyboru. Pierwsza to wziąć wszystko na siebie koszty i organizację - masz wtedy pewność, że wszystko będzie wyglądać tak jak chcesz, ale rosną koszty imprezy. Druga opcja to zrobić składkę, pamiętaj jednak, że składka zawsze dla kogoś będzie za duża, za mała i możesz być bardzo rozliczana z tego co przygotowałaś. Dlatego tu warto z rozwagą ustalać kwotę. Zostaje opcja numer trzy, czyli każdy coś przynosi. Opcja ta wydaje się najwygodniejsza, ale gwarantuje Ci, że pod względem estetycznym stół nie będzie wyglądał tak jak chcesz, a i tak zawsze znajdzie się ktoś kto przyniesie same chipsy. Ty jesteś organizatorem, wiec decyzja należy do Ciebie. W wyborze menu nie musisz od razu gotować obiadu z dwóch dań, w zasadzie to w ogóle odradzam obiad na imprezę. Fajnym pomysłem jest domowa pizza z różnymi składnikami, tak aby każdy gość znalazł jakąś wersję dla siebie. Oczywiście nie można zapomnieć o zimnych przekąskach, jak koreczki, kabanosy w cieście francuskim, czy sałatki. Pamiętaj, że umiar ma tu też znaczenie! Robiąc zbyt bogate menu napracujesz się, a duża część potraw nie będzie nadawała się do jedzenia kolejnego dnia i zwyczajnie pójdzie w śmieci.

 

#STÓŁ

Jak jedzenie to i stół. Zadbaj o fajne dodatki jak kwiaty czy świece. Pamiętaj, że  jesteśmy wzrokowcami i ładnie zastawiony stół zawsze będzie podnosił wrażenie Twojej imprezy. Zadbaj również o alkohol, niech będzie odpowiednio schłodzony i podany w odpowiednich dla niego kieliszkach. Fajnym pomysłem jest alkoholowy kącik z ciekawymi, ładnie wyglądającymi i smakującymi drinkami, również bezalkoholowymi!

 

#MUZYKA

Najgorszą z możliwych opcji jest włączyć muzyczny kanał w telewizorze. Gwarantuję Ci, że jeśli marzyły Ci się tańce, to nikt nawet nie wstanie z miejsca. Dlatego, jeśli chcesz mieć fajną imprezę, musisz wcześniej pomyśleć o swojej playliście. Znasz swoich przyjaciół, więc wiesz jakiej muzyki słuchają i przy jakiej dobrze się bawią. Znakomicie się sprawdzają lata 80, muzyka z tego okresu do dziś jest jedną z najlepszych. Nie bój się zabawić muzyką. Możesz wrzucić jakieś charakterystyczne kawałki z Waszych szkolnych czasów  lub powrzucać też kilku tanecznych znanych hitów, które sprawią, że podniesiecie się z krzeseł.

 

#ATMOSFERA

Rozmowa tworzy atmosferę, to bez dwóch zdań. Dlatego z wiadomych powodów warto nie wchodzić na tematy polityczne lub inne równie ciężkie i trudne. Jako, że jest to impreza może lepiej nie analizować swoich problemów zawodowych i prywatnych, a opowiadać jak najwięcej anegdot i żartów. Fajnym pomysłem są również rozmaite gry i zabawy. Najstarsze na świecie kalambury sprawdzą się znakomicie, tak samo karaoke. Możecie również zagrać w coraz bardziej popularne gry planszowe lub spróbować zespołowej rywalizacji jak chociażby w znanej i lubianej aplikacji na telefon Quizowanie. A jeśli lubicie serial Przyjaciele, to z pomocą przychodzi gra, która sprawdzi jak dobrze znacie ich przygody. Co ważne, tu również istotne jest zachowanie umiaru, czyli jeśli zdecydujemy się już na kalambury to nie fundujmy sobie innych gier. Jedna atrakcja zdecydowanie wystarczy.

Mam nadzieję, że rozwikłałam troszkę zagadkę udanych imprez i zainspirowałam Cię do działania. Pamiętaj, że impreza to po prostu dobra zabawa i Twój nastrój będzie się odbijał na gościach.

Jak zawsze czekam na Twój komentarz. Daj znać jaką miałaś najlepszą i najgorszą imprezę. Udanej zabawy!

02 stycznia

02 stycznia

Sylwester w Berlinie

Sylwester w Berlinie
 

Tegorocznego sylwestra zdecydowałam się spędzić na jednej z największych imprez w Europie pod Bramą Brandenburską w Berlinie. Co tu dużo mówić było super! Polecam każdemu, żeby przynajmniej raz w życiu spędził takiego sylwestra. Zapraszam na małą relację, może stanie się ona dla Was inspiracją dla przyszłorocznych pomysłów na spędzenie tej ostatniej nocy roku.


Jak do tego doszło?
Na sylwestra razem z koleżankami zdecydowałyśmy się już w październiku. W ofercie Biura Podróży Index znalazłyśmy ciekawą propozycję ekspresowego sylwestra w Berlinie, w której impreza połączona była ze zwiedzaniem miasta. Koszt takiego sylwestra to 129zł przy czym czekając do ostatniej chwili w last minute można kupić już nawet za niespełna 90zł. Oczywiście do ceny trzeba doliczyć dojazd z naszego miejsca zamieszkania do Katowic, czy Wrocławia. My skorzystałyśmy z transportu proponowanego przez biuro podróży. Była to dość wygodna opcja, choćby ze względu na fakt, że 1 stycznia mało, które busy, czy autobusy kursują. Sylwestrowa wycieczka nie obejmowała noclegu ani wyżywienia. Była to objazdowa wycieczka połączona z imprezą pod Bramą Brandenburską.


Jaki jest Berlin?
Czy podobał mi się Berlin, trudno powiedzieć. Jako miasto mnie nie zachwycił. Za to spodobała mi się niemiecka postawa do historii. Nie chowają głowy w piasek i nie oszukują, że z nowego da się zrobić stare. Bombardowanie Berlina zniszczyło miasto praktycznie całkowicie, dlatego trudno znaleźć tu długowieczne budowle, które są chociażby charakterystyczne dla Pragi niezniszczonej tak bardzo przez wojnę. Cały Berlin naznaczony jest historią Muru Berlińskiego, co widoczne jest na każdym kroku. Życie tu nie jest drogie, ceny nie są wygórowane. Koszt pluszowego berlińskiego niedźwiadka (symbolu Berlina) plasuje się między 7 a 10 euro w zależności od rodzaju zabawki, standardowa pamiątka magnes na lodówkę to 4-5 euro. Prawdopodobnie życie w Berlinie jest tańsze niż w Warszawie, czy Wrocławiu. Dodając do tego jeszcze niemieckie zarobki, powstaje nam dość widoczna różnica. Berlin jest otwarty na różne kultury. Na ulicach oprócz niemieckiego słychać wszystkie języki świata i widać rozmaite narodowości. Trzeba jedna przyznać, że ludzie są do siebie bardzo pozytywnie nastawieni, co widać na ulicach miasta.



Sylwester w Berlinie
Główny sylwester miejski w Berlinie podobnie jak w Polsce to po prostu koncert. Tyle, że niemiecki koncert jest nieporównywalnie większy od tych organizowanych u nas. Gigantyczna scena znajduje się na tyłach Bramy Brandenburskiej, natomiast teren przeznaczony na imprezę rozciąga się również na długo przed Bramą Brandenburską. Cały teren rozciąga się na ponad 2 km i jest w stanie pomieścić nawet 700 tysięcy osób. Nie mam pojęcia, czy tyle osób akurat witało 2019 rok, ale wiem, że było ich naprawdę dużo. Cały teren jest pilnie strzeżony przez niemieckie służby porządkowe. Podzielony jest na kilka sektorów, które są systematycznie zamykane. Oczywiście wchodząc na teren imprezy nie można wnieść żadnych płynów, alkoholu, nic szklanego. Przed wejściem jesteśmy sprawdzani, czy nie wnosimy niczego niebezpiecznego. Impreza rozpoczyna się już od godziny 16. Na scenie występują znane i lubiane przez niemieckich słuchaczy rodzime i europejskie, mniejsze i większe gwiazdy. Tłum ludzi rośnie z godziny na godzinę, im później tym trudniej jest przedostać się na przód sceny. Na całości terenu rozstawione są telebimy, na których wyświetlany jest koncert. To co przykuło moją uwagę to panująca na imprezie atmosfera. Bawią się tu ludzie z całej Europy, stoją obok Ciebie Hiszpanie, Anglicy, Niemcy i wszyscy są pokojowo i przyjaźnie nastawieni do siebie. Rozmawiają, śmieją się, wspólnie świętują. Mimo, że tłum jest tak gęsty, że nie ma gdzie postawić stopy, to czułyśmy się bardzo bezpiecznie. Nie było ani dużych ani drobnych awantur, bijatyk, kłótni. Standardowo Nowy Rok przywitaliśmy pokazem sztucznych ogni, który tu był imponujący. Trzeba przyznać, że Berlin świętuje hucznie! Do około 1:00 w nocy strzelali z każdego zakątka miasta, z mniejszych imprez, z hoteli, ulic, bram. 


  Sylwestrowe smakołyki
Na terenie imprezy bez problemu możemy zakupić coś do jedzenia i do picia. Sprzedawane jest uliczne jedzenie takie jak słynne berlińskie currywurst. Osobiście nie przypadła mi do gustu ta przekąska, chociaż z całą pewnością ma swoich wielu zwolenników (koszt to 4-5 euro). Na tych samych straganach można zakupić napoje, w tym także alkohol. Koszt niemieckiego piwa to 4 euro. My natomiast zasmakowałyśmy w gluhwein, które tej nocy smakowało wyjątkowo. Gluhwein to nic innego jak grzane wino, które w okresie świątecznonoworocznym króluje w Berlinie. Koszt kubeczka to 3-4 euro. Jak sylwester to i szampan, którego kieliszek kupić tu można za 3 euro. Wszystko sprzedawane jest w plastikowych bądź papierowych kubeczkach, kieliszkach. Ze względu bezpieczeństwa nie ma możliwości zakupić czegokolwiek w szklanym opakowaniu.


Ubiegłoroczny sylwester już za nami. Ja hucznie i trochę szalenie przywitałam 2019 rok, bo mam cichą nadzieję, że taki będzie cały rok. Polecam wszystkim taką formę sylwestra, taką imprezę, którą być może przeżyje się tylko raz w życiu. Dla mnie warto było przetrwać 16 godzin podróży, aby w niezapomnianej atmosferze przywitać Nowy Rok. Warto było, bo Berlin umie się bawić. Berlin bawi się z radością, uśmiechem i pozytywnym nastawieniem. A czy nie taki powinien być sylwester? Szczęśliwego Nowego Roku!

30 grudnia

30 grudnia

Dream - One Little Word 2019

Dream - One Little Word 2019

Z nowym rokiem nowym krokiem, czy nowy rok nowa ja! Są tysiące takich powiedzeń, o których zazwyczaj przypominamy sobie na chwilę przed sylwestrem. Teraz jest właśnie ten moment, aby powrócić do swoich noworocznych postanowień na 2018 rok i sprawdzić jak nam z nimi poszło. Ja na 2018 rok postawiłam na nietypową formę planów i marzeń jaką jest Vision Board i One Little Word. Z czystym sumieniem polecam Wam taką formę postanowień noworocznych. 2018 rok to był mój pierwszy raz z Vision Board i One Little Word i okazało się to na tyle fajne i skuteczne, że z wielką ochotą zabrałam się za tworzenie Vision Board na 2019 rok! Już w zeszłym roku podeszłam do tego tematu z zapałem. Moją Vision Board postawiłam w widocznym dla mnie miejscu. Z czasem przywykłam do niej na tyle, że była zwyczajnym elementem pokojowej dekoracji, ale były również takie momenty, że spojrzenie w jej kierunku rozpoczynało ciąg działań, które prowadziły do realizacji postanowień. Że to działa wiedziałam już po pół roku kiedy realizowały się moje podróże, zmieniałam się ja a wraz ze mną mój blog. Spróbujcie, a z całą pewnością nie będziecie tego żałować.

Dla osób, które nigdy nie słyszały o Vision Board wyjaśniam, że jest to kreatywna wizualizacja naszych noworocznych postanowień. Natomiast One Little Word to jedno małe słówko, które prowadzi nas przez cały nowy rok. Bardziej szczegółowo opisywałam to w zeszłym roku, więc tutaj znajdziecie więcej informacji na ten temat.

#dream


Dream to moje nowe One Little Word na rok 2019. Marzyć trzeba, bo bez marzeń człowiek staje się pusty. Cały mijający rok udowodnił mi, że chcieć to znaczy mieć, że o marzenia trzeba walczyć, bo są po to aby się spełniały. Ale nie spełnią się same, jeśli będziemy tylko siedzieć na kanapie przed telewizorem. Spełnią się jeśli o nie zawalczymy, jeśli będziemy działać, robić coś w kierunku ich spełnienia. Czas i tak ucieka, więc szkoda go marnować na bezczynne czekanie na gwiazdkę z nieba. Sama nie spadnie, to my naszym myśleniem, działaniem sprawiamy, że osiągamy to co sobie zamierzyliśmy. I tego nauczył mnie rok 2018! Tego nauczyło mnie tegoroczne One Little Word, jakim było słówko change. Przez cały rok, świadomie i nieświadomie, krok po kroku dążyłam do różnych zmian w moim życiu. I to właśnie ta zmiana sprawiła, że spełniłam praktycznie wszystkie postanowienia noworoczne, że zobaczyłam, że jeśli się chce coś osiągnąć, to warto o to zadbać i że nie można mieć wszystkiego naraz. Ta zmiana dokonała się w mojej głowie. Nigdy nie bałam się marzyć, ale teraz wiem, że moje plany nie muszą pozostawać tylko w sferze marzeń, a mogą stać się realne. Tylko i wyłącznie ode mnie zależy jak wykorzystam wszystkie możliwości jakie przyniesie mi rok 2019. Jestem przekonana, że to będzie piękny rok!

Kochani! Jako, że przez najbliższych kilka dni nie będzie mnie tutaj chciałam Wam już dziś złożyć noworoczne życzenia. Przede wszystkim życzę Wam, abyście w 2019 roku nie bali się marzyć! Abyście mieli wystarczająco dużo sił i energii na zrealizowanie swoich wszystkich planów i marzeń w Nowym Roku. Dużo szczęścia Wam życzę i szampańskiej zabawy jutro! Szczęśliwego Nowego Roku 2019!

23 grudnia

23 grudnia

Przepis na udaną Wigilię

Przepis na udaną Wigilię
 

Jak co roku o tej porze przeżywamy magię tych najpiękniejszych ze wszystkich świąt. Nie da się ukryć Święta Bożego Narodzenia mają w sobie to coś, co sprawia, że mimo iż pojawiają się każdego roku to są jedyne i wyjątkowe. Przeczytałam ostatnio pewien artykuł, który zainspirował mnie do zaprezentowania Wam, kilku naszych przetestowanych i sprawdzonych zasad udanej Wigilii.

#organizacja
Dobra organizacja pracy i czasu pracy przydaje się również w święta. Wigilia jet dniem nietypowym, w którym większość z nas jeszcze pracuje. Każdy wie, że przygotowanie wigilijnej kolacji jest zadaniem pracochłonnym i czasochłonnym, dlatego warto do tego podejść z głową i rozplanować każdy krok w swoim plannerze czy na zwykłej kartce papieru. Taki solidny plan sprawi, że tego dnia nie pogubicie się we wszystkim co macie do zrobienia i będzie podporą w kryzysowych sytuacjach.

#podział obowiązków
Nawet najlepsza organizacja pracy nie uratuje nas przed zmęczeniem i złym humorem jeśli weźmiemy wszystko na siebie. Pamiętajmy o tym, że obdzielanie zadaniami poszczególnych członków rodziny nie jest żadnym wstydem, a przejawem dbania o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Kiedy Ty przygotowujesz wigilijne potrawy, reszta może zająć się ostatnimi świątecznymi porządkami oraz przygotowywaniem nakryć do stołu. Z takim podziałem każdy z Was ze spokojem wyrobi się przygotować do kolacji.

#tradycja
Wiadomo Wigilia jest dniem, w którym tradycje zarówno te polskie, jak i rodzinne mają ogromne znaczenie. Wiele wigilijnych tradycji latami się zmieniło, wiele zmieniliśmy my sami we własnych domach. Często też stworzyliśmy nowe nigdzie niezapisane nasze własne małe rodzinne tradycje, choćby takie jak wspólne lepienie pierogów, czy ubieranie choinki w określonym dniu. I to właśnie te wszystkie rzeczy sprawiają, że ten jeden dzień w roku jest taki wyjątkowy. Pamiętaj o tym, że jeśli robisz Wigilię u siebie, to Ty podtrzymujesz swoje tradycje, a wszyscy zaproszeni goście powinni je zaakceptować i ich przestrzegać. I odwrotnie, jeśli Ty idziesz w gości to przyjmujesz wszystkie zwyczaje i tradycje panujące w domu gospodarzy. Warto przestrzegać tej zasady, aby nie czuć się niezręcznie podczas kolacji.


#rozmowy przy stole
Święta to ludzie, a tam gdzie pojawiają się ludzie pojawiają się również i rozmowy. Teoretycznie we własnym gronie rozmawiać można o wszystkim. Tyle teorii, bo w życie wchodzi praktyka. A doświadczenie podpowiada mi, że istnieją dziesiątki tematów, których lepiej nie poruszać przy świątecznym stole. Jednym z nich jest oczywiście polityka. Myślę, że ten temat w święta większość z nas woli omijać szerokim łukiem. Jednak w sytuacji, kiedy jednak zostanie on przywołany, można zastopować rozmówcę zdaniem "nie rozmawiajmy o tym w święta, porozmawiamy w innym czasie". Drugi drażliwy temat to pytania w stylu "kiedy będziecie mieć dzieci", czy "kiedy ślub". Nikt nie lubi, jak ktoś wchodzi w jego prywatną sferę, dlatego starajmy się nie poruszać intymnych spraw naszych bliskich aż tak bardzo i spróbować przystopować wszystkie babcie i ciocie siedzące przy stole.

#wrzuć na luz
Ostatnia, ale równie ważna zasada co pozostałe to odpuść sobie i innym. Wigilia, jak i całe Boże Narodzenia to czas radości i spokoju, nie warto więc wprowadzać nerwowej atmosfery. Ryba się przypaliła trudno, ziemniaki wykipiały również trudno. To nie potrawy tworzą święta, a my sami pełni dobrych humorów. Nie ma idealnej Wigilii, bo i rodzin nie ma idealnych. Dlatego do wszystkich większych i mniejszych niepowodzeń i wypadków najlepiej podejść z uśmiechem na twarzy.


Na koniec chciałam Wam wszystkim życzyć zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Niech w te święta i nie tylko w Waszych domach i sercach zagości dużo miłości i radości. Rodzinnych Świąt!
Copyright © 2016 zaplanowana.pl , Blogger