niedziela, 28 sierpnia 2016

Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie - wycieczka nad Czarny Staw Gąsienicowy


Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam dzisiaj pierwszą trasę napisaną w ramach współpracy z portalem www.justwalkabout.pl. Jako wielka miłośniczka tatrzańskich wędrówek, celowo na pierwszy ogień wybrałam mało wymagającą, za to bardzo bogatą w malownicze krajobrazy trasę. Chodzi oczywiście o wyprawę nad Czarny Staw Gąsienicowy. Wycieczka nie jest długa, a dobrze zaplanowana i zorganizowana sprawi Ci wiele przyjemności i satysfakcji.


Na wyprawę ruszamy z Kuźnic. Ci, którzy chociaż raz byli w Zakopanym wiedzą, że jest to doskonała baza wypadowa na wiele tatrzańskich szlaków. Trasa nad Czarny Staw Gąsienicowy nie jest długa. Całość w obie strony to około 4,5 godzin. Należy jednak pamiętać, że w górach pogoda jest zmienna i nawet na tak krótkiej trasie może złapać nas burza. Dlatego warto wstać rano i wyruszyć na szlak, żeby zminimalizować ryzyko grzmotów. Ubierzmy się wygodnie, zabierzmy ze sobą odpowiednią ilość wody - 1,5l to minimum i oczywiście coś do jedzenia. Dobrym patentem jest zapakować do plecaka chleb i konserwę, gorzka czekolada też się przyda. Na trasie zrobimy sobie przystanek w Schronisku Murowaniec, gdzie spokojnie będziemy mogli odpocząć, zjeść coś i nabrać sił na dalszą podróż.


Nasza wyprawa kształtuje się następująco: Kuźnice - Boczań 1224 - Wielka Królowa Kopa 1531 - Schronisko Murowaniec - Czarny Staw Gąsienicowy 1622 - Schronisko Murowaniec - Dolina Jaworzynki - Kuźnice. Najbardziej monotonna część trasy to wdrapanie się na Boczań. Jest to dość dłużąca się część wyprawy, biegnąca leśnym szlakiem. Jednak pokonanie tego odcinka rekompensują nam widoki zapierające dech w piersiach. Górski malowniczy krajobraz od tej pory ciągnie się przez całą wyprawę. Oczywiście najpiękniejszy jest widok nad samym Czarnym Stawem Gąsienicowym. Nie bez powodu zachwycali się nim już młodopolscy poeci i my również wciąż go podziwiamy. To malowniczo położone miejsce, które ma w sobie mały element grozy. Wrażenie niebezpieczeństwa powodują często zbierające się chmury, a także otoczenie skalnych szczytów Orlej Perci i Kościelca.


Czarny Staw Gąsienicowy jest miejscem nieco mniej obleganym przez turystów. Nie powiem, że jest ich tam bardzo mało, ale na pewno zdecydowanie mniej niż w samym Schronisku Murowaniec, czy na trasach na Giewont, czy Kasprowy Wierch. Groza, a jednocześnie piękno i spokój tego miejsca wywołują refleksję, pozwalają zastanowić się nad potęgą górskiej przyrody. Byłam w tym miejscu dwa razy i po raz kolejny chętnie przywędruję. Trudy wycieczki, satysfakcja z dotarcia, górski, niezmącony ludzką ingerencją pejzaż tworzą niezapomniane wspomnienia. Dlatego będąc w Zakopanym, planując wyprawy, weźmy pod uwagę tę trasę. Naprawdę warto! :) Dajcie znać, czy byliście już, czy może dopiero się wybieracie :) :)

Szczegółowy opis trasy oczywiście znajdziecie tutaj: http://www.justwalkabout.pl/trasa/id/30163  ZAPRASZAM :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz