20 września

20 września

Wind of change


Ostatnio byłam tutaj troszkę mniej obecna niż zazwyczaj, a to za sprawą zmian jakie aktualnie dzieją się w moim życiu. Nie będę ukrywała, że do mojej zwykłej-niezwykłej codzienności wkradła się, chyba większości dobrze znana, rutyna i niebezpiecznie prowadziła mnie na kraniec mojej wytrzymałości. Żeby nie zwariować należało coś zrobić i to szybko. Odważyłam się, podjęłam "męską" decyzję, złapałam byka za rogi i dziś jestem bardzo szczęśliwa! O zmianie, tej na lepsze będzie właśnie teraz. 


Na ogół to wiosna jest czasem zmian. Za oknem świeci słonko, wszystko dookoła budzi się do życia, więc i nam się tak jakby bardziej niż zawsze chce. Ale kto powiedział, że jesień nie jest dobrym momentem, żeby zmienić coś w swoim życiu. Może pogodowa aura nie zachęca do podejmowania jakichkolwiek działań, ale pomyślcie jak bardzo będziecie z siebie zadowoleni, kiedy zechce wam się zrobić coś fajnego właśnie jesienią. Im więcej pracy i energii w coś włożymy, tym bardziej będziemy zadowoleni, a i efekty będą trwalsze. Nie bójmy się zmian. Życie mamy tylko jedno, więc nie warto tracić czasu na nieudany związek, nudną, mało rozwijającą pracę. Każdy z nas chciałby codziennie rano budzić się z uśmiechem na twarzy i czerpać z życia pełną garścią. Dlatego dość marudzenia, czas wziąć sprawy w swoje ręce :) 


Na dobry początek musisz uświadomić sobie, że chcesz coś zmienić. To pierwszy krok, który prędzej czy później popchnie Cię do działania. Tą świadomość zdobywamy w różny sposób. Czasem po prostu budzimy się i wiemy, a czasem jakaś sytuacja lub osoba powoduje, że mamy dość. Kiedy już sobie uświadomisz, że chcesz czegoś nowego, to wyznacz sobie cel, który systematycznie i powolutku będziesz realizować. Nic się nie dzieje od razu. Wiedzą o tym wszyscy, którzy uprawiają jakieś sporty albo choćby trenują z Ewą Chodakowską :) Małe kroczki prowadzą nas do wielkiej zmiany, to motto powtarzane przy każdym treningu. Jeśli chcesz schudnąć zacznij ćwiczyć, jeśli chcesz się zakochać poszukaj miłości, a jeśli chcesz zmienić pracę, zacznij rozsyłać CV. Nic się samo nie zrobi :) I zacznij myśleć pozytywnie. Nie od dziś wiadomo, że pozytywne myślenie sprzyja sukcesowi. Optymiści przyciągają więcej dobrych wydarzeń niż pesymiści. Nie warto tracić czasu na zamartwianie się i negowanie wszystkiego. Nie oglądaj się na innych, spójrz na siebie i zastanów się gdzie chciałbyś być za 10 lat. Jeśli czegoś nie lubisz, to nigdy nie będziesz w tym dobry, a będzie to wzbudzało w Tobie coraz więcej złości i frustracji.  


Ktoś pewnie powie zwykłe gadanie, łatwo powiedzieć. A pewnie, że łatwo, też tak myślałam, też się zastanawiałam, rozważałam wszystkie za i przeciw. I teraz wiem, że nie warto się zbyt długo zastanawiać. Wszystko, każda zmiana zaczyna się w naszych głowach, więc napełnijmy ją samymi dobrymi myślami, które dadzą nam siłę i energię do działania na drodze ku lepszemu. Koniecznie trzymajcie kciuki za mnie, żeby moje zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę i pozwoliły zrealizować moje plany i marzenia  :)

8 komentarzy:

  1. ~tak zmiany czas zacząć! Małymi systematycznymi kroczkami, nawykami :) Powodzenia w Twoich!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak! Kroczki zmieniają się w nawyki, a my jesteśmy coraz bardziej szczęśliwi ;) tylko nie wolno zrażać sie potknięciami. Jak to mówią co nas nie zabije to nas wzmocni ;-) powodzenia w realizacji zmiany ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, życie samo w sobie jest zmianą. To ciągły ruch. A jeżeli jeszcze kierujemy się przy tym naszym wewnętrznym głosem to nie ma opcji, żeby się nie udało. Prędzej czy później wychodzi nam to na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Uważam, że każda zmiana jest po coś, nic się nie dzieje bez przyczyny. Jeśli coś się zmienia i od razu nie widzimy samych plusów tej zmiany to i tak kieruje ona nas ku dobremu, tylko dopiero później to dostrzeżemy :)

      Usuń
  4. Kciuki mocno zaciśnięte :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia, niech wszystko Ci się uda!
    Ja swoje życie zmieniłam pół roku temu... Nie mam powodów do niezadowolenia, wręcz niektórzy powiedzieliby, że powinno być mi teraz bardzo dobrze, a mi jednak czegoś brakuje, nie mogę się odnaleźć w nowej rzeczywistości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nawet innej opcji :) Może po prostu potrzebujesz jeszcze troszkę czasu? Albo może jakieś wakacje - odskocznia od codzienności, nabierzesz dystansu i na pewno odkryjesz brakujący element. Nie oglądaj się na innych, wsłuchaj się w siebie, Ty wiesz najlepiej co dla Ciebie jest najlepsze :)Trzymam kciuki, żeby Ci się wszystko udało i żebyś była szczęśliwa :)

      Usuń

Copyright © 2016 zaplanowana.pl , Blogger