niedziela, 5 lutego 2017

5 najgorszych pomysłów na prezent walentynkowy


 Już za tydzień z kawałeczkiem jedno z najbardziej komercyjnych świąt. Przez jednych ukochane, przez innych znienawidzone. Mowa oczywiście o Walentynkach. Wiele osób tego święta nie lubi i go nie obchodzi, jednak zdecydowana większość obdarowuje swoich partnerów różnego rodzaju prezentami, upominkami. W właśnie w tym miejscu, zazwyczaj pojawia się problem. Często nie wiemy co kupić, bezmyślnie krążymy po sklepach, a bezowocne, przedłużające się zakupy doprowadzają nas do furii. W finale kupujemy cokolwiek, aby było. Tak właśnie najczęściej, obdarowujemy bliską osobę nietrafionym prezentem. Sama nie jestem wielkim fanem tego święta, dlatego dzisiaj do walentynek podejdę z przymrużeniem oka. Przedstawiam Wam 5 najgorszych pomysłów na walentynkowy prezent. 


1. I love you w wersji made in China
Nie, nie i jeszcze raz nie dla wszystkich serduszkowych chińskich gadżetów, które tuż przez Walentynkami zalewają półki sklepowe. Chodząc po centrach handlowych w tym okresie od czerwonych serduszek można dostać mdłości, albo zawrotu głowy. Niefajne są poduszki, misie w serduszka itp. produkty. Są to rzeczy, których później do niczego się nie wykorzysta. Stojąc na półce przez cały rok tylko zbierają kurz i rażą w oczy, nie pasując przy tym do wystroju wnętrza. 

2. "Sexy" bielizna w stylu porno
Nie jest dla mnie zrozumiałym, dlaczego w głowach mężczyzn istnieje przekonanie, że w ten jeden wieczór kobieta marzy, aby wcisnąć się w porno bieliznę. Coś mi się wydaje, że tego typu upominek jest lepszym prezentem dla niej niż dla niego. Dlatego, Drogi Czytelniku pamiętaj seksowna bielizna nie musi być wulgarna i nie musi mieć czerwonego koloru. 

3. Śmieszne bokserki
Idąc majtkowym tropem od razu pomyślałam o męskich bokserkach z różnego rodzaju śmiesznymi, dziwacznymi napisami. Dziewczyny nie idźmy tą drogą. Tego typu męska garderoba nie jest ani śmieszna, ani ładna. Zazwyczaj od razu chowana głęboko w szufladzie i nigdy nie wyciągnięta. 


4. Koszulka ze zdjęciem
Zdjęcie na kubku ok, ale na koszulce to już lekka przesada. Miłość można wyznawać na wiele sposobów, niekoniecznie nosząc czyjś wizerunek na T-shirt. Dostając taką koszulkę, nie będziemy wiedzieli co z nią począć. Ostatecznie zostanie wykorzystana do spania lub noszenia po domu. Obawiam się jednak, że to drugie wyjście może zakończyć się cichymi dniami w związku. Po co, więc ryzykować :)

5.  Kuchenna sprawa
Garnki, patelnie itp. Panowie kupujcie wyraźnie na polecenie Pań. Nie zawsze kobiety chcą otrzymywać tego typu prezenty, a już na pewno nie w Święto Zakochanych. Z całą pewnością tego dnia żadna kobieta nie będzie chciała czuć się jak kura domowa. Dlatego do kuchennych prezentów trzeba podchodzić ostrożnie i z wyczuciem. 

To moja subiektywna piątka najgorszych walentynkowych prezentów. Wiadomo, każdy ma inny gust i co innego lubi otrzymywać. Kupowanie to swoista sztuka, niełatwa do opanowania. Wybierając prezent spróbujcie zajrzeć w głąb duszy partnera i sprawić mu coś nieoczywistego. Nie zawsze musi być to jakiś przedmiot, czasem wystarczy pomysł na fajne, wspólne spędzenie czasu. Powodzenia w wyborze upominków. Happy Valentine's Day! :)

21 komentarzy:

  1. oj tak, zdecydowanie nie lubię kurzołapów i też jestem na nie kupowaniu serduszkoweych figurek czy amorków. W sumie to wystarczy kwiatek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurzołapom i chińskiej tandecie mówimy stop ✋ :-)

      Usuń
  2. Widzę, że temat Walentynek u wszystkich na tapecie. Tego typu prezentom mówie stanowcze nie. Tym bardziej, że my właściwie wcale nie obchodzimy tego święta, o czym właśnie napisałam post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie prędziutko wchodzę do Ciebie i czytam post :)

      Usuń
  3. O tak, zgadzam się. W ogóle nie lubię prezentów walentynkowych, bo wydają i się takie na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w większości sa na sile. Z prezentami walentynkowymi jest jak z impreza sylwestrowa nie wypada sie nie bawić jak wszyscy to robią. A najlepsze prezenty to spontaniczne, od serca

      Usuń
  4. Nie przepadam za tym świętem kompletnie ;o cała ta bieganina za walentynkowym prezentem i pomysłem na kolacje, na kino... bo wszyscy, bo trzeba, bo walentynki. A co gdyby tak świętować osobiste walentynki każdego dnia? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za!! Wspaniały pomysł, walentynki powinny być każdego dnia a nie od święta :-)

      Usuń
  5. Jedni kochają, inni nienawidzą, jak dla mnie to przyjemne święto, jeśli podchodzi się do niego z głową, bez kupowania prezentów, po prostu by spędzić ten czas z Ukochanym i cieszyć się tą chwilą. A miłość trzeba okazywać codziennie - nie tylko "od święta". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, jestem tego samego zdania. Nie tandetne serduszko, a wspaniale chwile spędzone razem tworzą najpiękniejsze, wspólne wspomnienia :)

      Usuń
  6. Najgorsze są tzw. praktyczne prezenty :) Jasne, każda z nas marzy o nowej patelni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, a jeszcze patelnia na walentynki to już "pełnia szczęścia" :-) :)

      Usuń
  7. Haha garnek na Walentynki, padłam :D I tak wszędzie będzie serduszkowo, różowo i czerwono. Pocieszam się, że to szybko mija :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy zaskakują kreatywnością prezentową w Walentynki :D dwa tygodnie i z głowy, nie to co na Boze Narodzenie :p

      Usuń
  8. Cóż, jest tak wiele możliwości wyboru, że naprawdę nie rozumiem dlaczego niektórzy mają tak wielkie problemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo się nie zastanawiają i Ida na łatwiznę po prezent do marketu.

      Usuń
  9. to dlatego ja zawsze drukowanymi literami mówię co chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj masz rację. Zwłaszcza, gdy te tandetne serduszka z napisem 'I love you' kupowane są tylko po to, by odfajkowac i mieć prezent z głowy. Ja osobiście wolę spędzić ten dzień z bliską mi osobą, gdzieś wyskoczyć, porobić coś na co normalnie nie ma czasu i pocieszyć się jego towarzystwem, oczywiscie kwiatkiem bym nie pogardzila, ale wszystkie inne prezenty uważam za zbędne.
    Pozdrawiam serdecznie Agatkapomadka.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlatego chińskim gadzetom mówimy stop. Szkoda kasy na coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najpierw się oburzyłem na nie dla seksownej bielizny , ale kolejny akapit o bokserkach mnie przekonał . Nie traktujmy innych tak, jak byśmy nie chcieli być traktowani :)
    pozdr
    bm
    ............................................
    https://bigmarkk.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń