poniedziałek, 26 czerwca 2017

Moje sposoby na naukę angielskiego


Kiedy wrócę wspomnieniami do ubiegłego roku, to o tej porze dopiero kiełkowała we mnie myśl o zapisaniu się na kurs języka angielskiego. Dziś żałuję, że zrobiłam to tak późno. Angielski to podstawa i wiedzą o tym już nawet dzieci w podstawówce. Jakoś w szkole specjalnie nie przykładałam się do tego przedmiotu. Był jaki był i to mi w zupełności wystarczyło. Dlatego o jego obecny poziom mogę mieć pretensję tylko do siebie. Nie należę do osób użalających się nad sobą, dlatego trzeba było zakasać rękawy i zacząć działać. Roczny kurs dał mi możliwość usystematyzowania starej wiedzy i poznania nowej. Jednak każdy kurs ma to do tego, że kiedyś się kończy. Co więc zrobić, aby w przerwie wakacyjnej nie zapomnieć języka (angielskiego) w gębie??

1. Fiszkoteka
To mój pierwszy sposób. Moja szkoła językowa daje mi możliwość dostępu do mobilnej bazy słówek. Taką lub podobną aplikację na telefon można pobrać, zainstalować i korzystać. Słówka są wtedy zawsze pod ręką, bo i telefon pod nią jest. Wakacje to podróże, a podróże to długie godziny spędzone w autobusie, pociągu, samochodzie. Warto je wykorzystać praktycznie na powtarzaniu słówek. 

2. Filmy bez lektora
Każdy z nas lubi oglądać filmy. Proponuję zrezygnować z lektora i na dobry początek przerzucić się na filmy z napisami. Pozwala to osłuchać się z językiem. Można spróbować nie zerkać na napisy, tylko słuchać. Dobry patent to również włączenie ulubionego filmu, który widzieliśmy już milion razy, bez lektora i polskich napisów, a za to w anglojęzycznej wersji. Można wtedy sprawdzić ile zrozumieliśmy, bez rozpraszania się fabułą. 

3. BBC News
To jeden z moich ulubionych sposobów. Włączyć anglojęzyczny kanał TV i słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać, sprzątając, gotując lub wykonując jakąkolwiek inną czynność. Podobnie można rozpoczynać lub kończyć dzień od zagranicznej prasy. Czytając jednego newsa dziennie zachowujemy stały kontakt z językiem, utrwalamy go i poznajemy nowe słownictwo.

4. Pogawędka
Nie bójmy się rozmawiać! Próbujmy nakłonić do rozmowy koleżanką, kolegę, chłopaka, męża. Wypijcie razem herbatę i rozmawiajcie przez chwilę po angielsku. Pewnie na początki każdy z was będzie czuł się niezręcznie, ale takie rozmowy przełamują bariery. Najtrudniejszy jest pierwszy raz później pójdzie jak z płatka.

5. Wycieczka
Nie mówię, że trzeba od razu jechać do Londynu, żeby mówić po angielsku. W każdym miejscu można spróbować języka. Zagraniczne wycieczki są do tego idealną okazją. Nie zamykajcie się w sobie na zagranicznych wojażach. Idźcie do sklepu, zgubcie się i zapytajcie o drogę, rozmawiajcie z obsługą hotelową i z przypadkowymi ludźmi. Nikt was tam nie zna, nie musicie się wstydzić, że powiecie coś nie tak. Jeżeli ktoś wakacje spędza w kraju, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zabawić się w turystę i złożyć zamówienie w restauracji po angielski. To naprawdę działa :)

Przedstawiłam wam moje sposoby na naukę języka angielskiego. Osobiście zamierzam stosować je regularnie przez całe wakacje. Lato nie jest dobrą porą, aby siedzieć z nosem w książkach. Nauka ma różne formy, wykorzystujmy te najprzyjemniejsze. Ważne, aby robić coś, niż nic. Oczywiście moje sposoby można wykorzystywać do każdego innego języka obcego. Ja obecnie stawiam na angielski, więc do niego się odnoszę. Ciekawa jestem waszych sposobów na języki. Podsuwajcie pomysły, chętnie z nich skorzystam :)

14 komentarzy:

  1. Jeszcze nie stosuję punktu czwartego, a wydaje mi się, że jest on najważniejszy. Aczkolwiek uważam, że bardziej sensowne i naturalne jest rozmawianie z naturalnymi użytkownikami danego języka. Rozmawianie z mężem czy koleżanką jest oczywiście jakimś sposobem, ale może skończyć się tym, że wpoimy sobie nawzajem błędy, których druga strona nie będzie w stanie zweryfikować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, wiadomo zdecydowanie lepiej rozmawiać z osobą płynnie mówiącą w danym języku, jednak z braku laku chociaż poćwiczymy i będziemy się mniej bać mówić.

      Usuń
  2. A ja ostatnio wreszcie znalazłam idealną aplikację do nauki języków obcych. Uczę się hiszpańskiego z aplikacją Duolingo i każdemu polecam! Nawet moja mama zakasała rękawy i uczy się dla odmiany angielskiego ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dobra?? To muszę spróbować bez dwóch zdań! ;)

      Usuń
  3. Ja uczyłam się angielskiego od 5. klasy podstawówki do końca studiów, w tym 3 lata dodatkowo w szkole językowej. Sprawdziany w szkole bez wysiłku pisałam na 5, ale miałam wrażenie, że dalej nie znam języka i nie jestem w stanie się porozumieć. Pewniej poczułam się dopiero po lekcjach z native speakerem, na które zapisałam się po studiach. Skupialiśmy się tam na komunikacji. Nie wiem, jak jest teraz, ale kiedy chodziłam do szkoły, nauka języków obcych polegałam głównie na nauce gramatyki i rozwiązywania testów. Niedawno chciałam zapisać na zajęcia z nativem 6-letnie wówczas dziecko i okazało się, że w moim mieście istnieją grupy dopiero dla 9-latków. Podziwiam Twoją umiejętność nauki z filmów, dla mnie jest to trudne. Myślę, że zainteresowałby Cię filmik Arleny Witt z kanału Youtube "Po cudzemu" o tym, jakie wideo oglądać po angielsku. Niestety nie mam linku, ale to popularny kanał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam tego, koniecznie muszę zobaczyć :) Na moim kursie siłą rzeczy było trochę gramatyki, ale nasza lektorka i prawdopodobnie cała szkoła jest nastawiona na komunikację. Więc mieliśmy bardzo dużo rozmów na zajęciach :)

      Usuń
  4. Brakuje mi tych pogawędek. Najlepiej z native speakerem - tak, żebym musiała się wysilić i opisać coś "dookoła", jeśli nie wiem, jak się to nazywa :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest! One są najlepsze i najwięcej dają :)

      Usuń
  5. Bardzo często z braku obiektu do konwersacji rozmawiam sama ze soba na głos :). Np. opowiadam sobie miniony dzień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejszy wydaje się ciągły kontakt, a wiec Twoje sposoby powinny skutkować postepami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że tak będzie :)

      Usuń
  7. o kurcze a ja wlasnie zabieralam sie do wpisu na ten temat. dzieki za inspiracje i Twoje pomysly!

    OdpowiedzUsuń