12 czerwca

12 czerwca

Wycieczka do Londynu w 5 krokach cz.2



Powróciłam ostatnio myślami do mojego marcowego wpisu o organizacji wycieczki do Londynu w 5 krokach (znajdziecie go tutaj) i uznałam, że czas na uzupełnienie go o praktyczne wskazówki i informacje dotyczące samego pobytu. To zaczynamy :)
1. Nocleg
Zazwyczaj noclegiem zajmujemy się jeszcze w kraju, żeby mieć gdzie spać po przylocie, a nie spędzać noc na dworcu. Warto jednak zwrócić szczególną uwagę na opis wynajmowanego pokoju. Z doświadczenia już wiem, że wynajmujący może nieco mijać się z prawdą. Warto dopytać się o szczegóły mailem i w razie co upominać się o to co nam miał oferować, a także kierować się zasadą licz na kogoś licz na siebie i zabrać z domu nieco więcej rzeczy. Jak dla mnie, must have każdej podróży to: klapki pod prysznic, ręcznik, suszarka. Już wiem, że bez tego nie warto jechać za granicę :)

 2. Transport
Londyński transport do najtańszych nie należy. Nie ma się co oszukiwać jest to dość drogie miasto. Możliwości jest oczywiście dużo metro, które w brytyjskiej stolicy liczy kilkanaście linii, popularne piętrowe autobusy, taksówki lub zwyczajnie spacerek na nóżkach. Wiadomo, spacer to spacer jednak nie wszędzie dotrze się na piechotkę. Kultowe czarne taksówki dla osoby, która przyjechała z ograniczonym budżetem na weekend będą poza zasięgiem finansowym. To bardzo drogi środek transportu. Chcąc nie chcąc nie da się poruszać po tak ogromnym mieście bez pomocy komunikacji miejskiej. Koszt pojedynczych biletów jest dość wysoki, dlatego lepiej kupić kartę Oyster, dzięki której bez problemu będziemy poruszać się po stolicy. Wyrobienie karty kosztuje 5 funtów, jednak jest ona bezterminowa. Po powrocie do kraju warto ją gdzieś schować i w razie kolejnej wycieczki zabrać ze sobą ponownie. Kartę wyrabia się od ręki w specjalnie do tego wyznaczonych punktach np. sklepach lub "biletomatach" na dworach. Oyster-kę doładowujesz kwotą jaką chcesz i ile razy chcesz, przy każdym wejściu na metro czy do autobusu sczytujesz kartę przy okazji widząc ile pieniędzy Ci na niej jeszcze zostało. Ceny biletów są różne zależne od pory jazdy oraz stref, po których się poruszamy. Najtaniej wychodzi oczywiście autobus, jednak musisz doliczyć sobie tutaj zdecydowanie dłuższy czas podróży niż metrem. Czasem może on trwać nawet półtorej godziny.

3. Wyżywienie
Jak już mówiłam, Londyn do najtańszych nie należy. Ceny wyżywienia też są różne. Jeżeli masz możliwość samemu coś sobie upichcić to Lidl, Tesco, czy inny market nie straszy aż tak cenami. Jeśli jednak w Twoim domu nie ma kuchni, to jesteś skazany na londyńskie jedzenie, które najlepsze nie jest. Jest oczywiści kilka możliwości, gdzie można się wyżywić. W restauracjach ceny posiłków zaczynają się od 15 funtów wzwyż, wiec najtaniej nie jest. Coś zjeść można na różnego rodzaju targowiskach, gdzie dominuje street food. Tutaj można pożywić się np. kuchnią chińską, kebabem lub popularnym fish and chips. Ceny od 5 funtów w górę. Jeśli jednak żadna z tych opcji nam nie pasuje to zawsze zostaje McDonald, gdzie za 2 funty dostaniemy hamburgera z frytkami, albo popularne fastfoodowe bary. Tylko uwaga, barów fastfoodowych nie znajdziecie za bardzo w "bogatszych" londyńskich dzielnicach. 

4. Muzea
Do większości muzeów można wejść za darmo, co jest dużym plusem. Za darmo wejdziemy m.in. do Galerii Narodowej, British Museum, Imperial War Museum. Warto poświęcić trochę czasu i obejrzeć wystawy, zobaczyć architekturę. Mnie najbardziej przypadł do gustu Imperial War Museum, którego wystawy jednocześnie mnie zachwyciły i zaskoczyły. Planując wycieczkę trzeba zwrócić uwagę na godziny otwarcia muzeów. Większość z nich otwarta jest do 17-18. Inne godziny pracy są w weekendy, a inne od poniedziałku do piątku.

 
5. Pozostałe atrakcje
Będąc w Londynie obowiązkowo trzeba zobaczyć Pałac Buckingham, Big Bena, London Eye, Tower Bridge, Oxford Street. Przyjemnie jest również posiedzieć nad Tamizą podziwiając widoki. W stolicy Anglii jest mnóstwo atrakcji, które warto zobaczyć. Trzeba się jednak liczyć z kosztami. Mimo, że wejściówki do muzeów są darmowe, to inne atrakcje są płatne i to dość wysoko. Przejażdżka słynnym London Eye kosztuje około 20 funtów, podobnie zdjęcie z wózkiem Harrego Pottera na peronie 9 i 3/4 na dworcu King's Cross (koszt 15-19 funtów). Należy pamiętać, że do tego typu atrakcji trzeba wystać się niekiedy w kilku kilometrowej kolejce.

Mam nadzieję, ze tych kilka praktycznych informacji, stanowiących uzupełnienie do ogólnej organizacji wycieczki do Londynu okażą się bardzo przydatne. Wiecie teraz, jak krok po kroku zaplanować wyprawę i czego spodziewać się na miejscu. No to miłego planowania! Powodzenia :)

22 komentarze:

  1. Londyn kusi, nieprzerywanie od wielu lat :) mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zrealizować ten cel i odwiedzę to magiczne miasto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby tak było. Miasto jest piękne i warte odwiedzenia :)

      Usuń
  2. Choć generalnie nie przepadam za zwiedzaniem miast, to Londyn chciałabym kiedyś zobaczyć. Wtedy na pewno skorzystam z Twoich doświadczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od wielu lat marzy mi się wycieczka do Londynu, dzięki Twoim radą będzie pewnie trochę lepiej ogarnięta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To czas się zorganizować i jechać :) :)

      Usuń
  4. Najtańszy sposób na zwiedzenie Londynu? Poprosić kogoś z licznych znajomych tam mieszkających o podwózkę z lotniska i nocleg ;D A tak serio, to do listy rzeczy do zobaczenia dodałabym jeszcze znajdujący się pod Londynem pałac Windsor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, za pierwszym razem jak byłam to nocowałam u znajomych i faktycznie chociaż ten koszt odszedł. Teraz na szczęście nocleg udało się znaleźć za 66 zł i nie był taki straszny :) Nie byłam tam nigdy i właśnie znalazłam powód, dla którego warto jechać po raz trzeci :):)

      Usuń
  5. Londyn to moje marzenie, nie wiem dlaczego, po prostu ciągnie mnie tam niesamowicie i podróżujemy wszędzie byle nie tam ... mam nadzieję, że uda mi się zaplanować wyjazd najpóźniej na przyszły rok. Najpierw Wrocław :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To działaj! Ja też długo o nim marzyłam, aż w końcu wylądowałam tam dwukrotne. Warto :) Wrocław, jakoś nigdy tam nie byłam, a też jest w zasięgu moich planów.

      Usuń
  6. Polecam knajpki w Chinatown - na wynos od 5 funtów i naprawdę można się najeść. A darmowych atrakcji Londyn ma tyle, że i kilku weekendów nie starczy na dokładnie ich obejrzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam, kurczę aż żałuję. To ogromne miasto z milionem atrakcji, trzeba tylko wiedzieć gdzie ich szukać :)

      Usuń
  7. O cholera, nie wpadła bym na to, że za zdjęcie na peronie 9 i 3/4 trzeba tyle wybulić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona, oczywiście zdjęcie samego wózka boczkiem, boczkiem zrobisz za free, ale już zdjęcie z wózkiem i na peronie trochę kosztują.

      Usuń
  8. byłam w Londynie na szybkiej, weekendowej wycieczce (a w sumie to na koncercie połączonym ze zwiedzaniem :D). nocowałam wtedy na Couchsurfingu i trafiłam na super hostkę, także wspominam bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w Londynie kilka razy :) Jest uroczy ;) Wolę jednak inne miasta europejskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam zwiedzanie europejskich stolic, kto wie, może któraś mnie bardziej oczaruje :)

      Usuń
  10. Niezły biznes z tym wózkiem Harrego Pottera, muszę chyba wydać bestseller i od razu zamontować podobne atrakcje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety, coś za coś- muzea w większości bezpłatne, ale za to reszta nadrabia ceną... Ale co tam, ważne, że można coś zobaczyć bez martwienia się o portfel, a myślę, że akurat muzea, to takie atrakcje, że jak już jest wstęp za darmo, to grzech nie skorzystać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! To drogie miast bez dwóch zdań, ale warto poszukać, poszperać i skorzystać z wielu bezpłatnych możliwości jakie nam ono daje ;)

      Usuń

Copyright © 2016 zaplanowana.pl , Blogger