poniedziałek, 31 lipca 2017

Make happy month - podsumowanie lipca


Dziś Make Happy Month z nieco innej niż zawsze scenerii, bo spod samiuśkich Tatr :) Jak doskonale wiecie, w końcu udało się pójść na długo wyczekiwany urlop. Na kilka dni porzuciłam etatową rzeczywistość, aby cieszyć się góralami, owcami, oscypkami i przede wszystkim Tatrami. Lipiec był wspaniały, bogaty w mnóstwo niespodziewanych, przyjemnych wydarzeń. Udało mi się zaplanować wakacje tak, aby spędzić je tak jak sobie wymarzyłam. Oczywiście nie odbyło się bez wielu niespodzianek i przygód. Jako wielka miłośniczka Tatr mogłam zachwycać się ich pięknem z bliska. Przemierzać wzdłuż i wszerz tatrzańskie szlaki. Odkrywać nowe nieznane szczyty i przypominać sobie te już dawno zdobyte. I nawet niespodziewanie pobiłam swój życiowy rekord wejścia na jeden z nich :) Ale wakacje w tym roku to nie tylko Tatry, to również Wiedeń. Piękna kraina cesarzowej Sissi, w której ma się wrażenie, że czas na chwilę się zatrzymał. Pierwszy raz byłam w stolicy Austrii i mam wielką nadzieję, że nie ostatni. Zachwyciłam się atmosferą tego miasta, a przy okazji po raz kolejny przekonałam, że mój kurs angielskiego nie poszedł na marne. Jest motywacja, aby powalczyć z językiem przez kolejny rok. Jednak lipiec to nie tylko urlop, to również miesiąc regularnych treningów i czas dopinania na ostatni guzik przygotowań wieczoru panieńskiego mojej przyjaciółki. Udało mi się dograć już w miarę wszystko, zostały jedynie ostatnie szczegóły. I nawet trochę mi szkoda, że ten miesiąc już dzisiaj odchodzi w zapomnienie. Jednak z głową pełną nowych pomysłów, pozytywnie nastawiona czekam na sierpień licząc, że będzie podobnie wspaniały. 


Moje małe sierpniowe cele

Sierpień to czas ślubu mojej przyjaciółki, a zatem ten miesiąc upłynie w ślubnej tematyce, a przynajmniej jego pierwsza połowa. Nic więc w tym dziwnego, że główny cel do zrealizowania to stanąć na wysokości zdania i odegrać rolę starszej druhny najlepiej jak potrafię. Pierwsze pole do popisu już w najbliższą sobotę, kiedy to odbędzie się długo przygotowywany wieczór panieński. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze i przyszłej Pannie Młodej się spodobało :) W sierpniu również porzucam treningi z Ewą Ch. na rzecz grupowych zajęć w siłowni. Dla mnie to nowości, wiec mam nadzieję, że uda mi się zachować regularność i systematyczność. Na początek sierpnia przypada również końcówka mojego urlopu, więc mam nadzieję, że wolny czas będę mogła wykorzystać na dalszy odpoczynek i zabawy z moim ukochanym chrześniakiem. W tym miesiącu w Lublinie odbywa się sporo wydarzeń kulturalnych, na których mam nadzieję zawitać. A tymczasem ze zresetowaną głową i uśmiechem na ustach uciekam nacieszyć się ostatnimi tatrzańskimi chwilami. Pięknego i pogodnego sierpnia Kochani! :)

10 komentarzy:

  1. Z przyjemnością poczytałabym o organizacji wieczoru panieńskiego. Nigdy na takowym nie byłam,nie mam doświadczenia, a sama za rok jestem druhną! ;o
    Udanego sierpnia ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również Ci życzę udanego sierpnia, a post o tym konkretnym wieczorze panieńskim na 100% się tu znajdzie :)

      Usuń
  2. Fajny i pozytywny post jak i cały blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I Ty również wybierasz się na ślub. Jak ja zazdroszczę! U mnie od lat nikt nie brał ślubu, a przyznam szczerze, ze bardzo chętnie bym wpadła i się pobawiła z młodą parą. Zazdroszczę też gór. Ja miałam w planach wypad w Bieszczady niedtety życie brutalnie te plany zweryfikowało i stwierdziło, że nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio ślubów pod dostatkiem :D Kto wie może jeszcze wypad się uda. Trzymam kciuki, żeby tak było :)

      Usuń
  4. dawno nie byłam w górach , naprawdę zazdroszczę urlopu. Ja ciągle siedzę w domu ponieważ jestem na macierzyńskim no ale to nie to samo , ciężko jest nam wyjechać w te wakacje , Narzeczony pełno roboty i brak wolnego a tym bardziej urlopu. Najwyżej we wrześniu ale to nie to samo co w wakacje
    http://lamaimaladama.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też zawsze wyjazd. Wrzesień jest pięknym miesiącem, jednym z moich ulubionych to na pewno traficie w pogodę. Udanego wypoczynki w takim razie :)

      Usuń
  5. Pozytywnie i pięknie, super zdjęcia. Fajnie, że miałaś taki udany miesiąc. Oby sierpień był jeszcze lepszy, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że będzie :) dzięki wielkie ;)

      Usuń