niedziela, 19 listopada 2017

Akcja remont - delikatna odnowa pokoju


Przez ostatnich kilkanaście dni, po godzinach pracy bawiłam się w malarza, tynkarza, dekoratora. Było to związane z małym remontem, który przechodził mój dom. W sumie użycie słowa remont w tym przypadku, w pewnym stopniu jest małym nadużyciem, a bardziej pasującym jest określenie odświeżenie. Krótko mówiąc pochłonęło mnie malowanie ścian, renowacja półek oraz mała reorganizacji przestrzeni wokół siebie. Jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu pozbyłam się krzykliwych kolorów ścian, tak bardzo modnych kilka sezonów temu, a tak bardzo znienawidzonych przeze mnie obecnie. Ich miejsce zajęły spokojne odcienie szarości i beżu. Tak, tak ja też oglądam Dorotę Szelągowską :) :)



Na ścianach zawisły półki przemalowane z olchowego koloru na turkusowy, który idealnie komponuje się z jasnymi odcieniami ścian. Na ten sam kolor również przemalowałam wszystkie ramki, których część stanęła na półkach, a część zawisła na ścianie w formie zdjęciowego kolażu. Po stoczonej walce samej ze sobą pozbyłam się wielu niepotrzebnych rzeczy, co zdecydowanie odgraciło przestrzeń. Szczerze polecam takie oswobodzenie przestrzeni wokół siebie z zalegających rupieci. Większość z nas ma tendencje do zbierania "pamiątek" i przechowywania ich z myślą, a bo może kiedyś się przyda. Tylko, czy to kiedyś kiedykolwiek nadeszło? Bo u mnie nigdy :) Klucz do sukcesu to nauczyć się systematycznie selekcjonować przedmioty i nie pielęgnować w sobie syndromu "chomika".



W swoich odnowionych pokojach postawiłam na dodatki. Dodatki dużo mówią o osobach mieszkających w danym pomieszczeniu. Tym samym moje dodatki mówią dużo o mnie. Dlatego nie mogło zabraknąć garści codziennej motywacji, aby marzycielka nigdy nie przestała marzyć. Przygotowywanie pokojowych dekoracji okazało się nie takie drogie i nie takie trudne. Przy użyciu jednej małej puszki farby można zdziałać cuda. Odnowione stare rzeczy nabierają nowego wyglądu i jakości. Gorąco Wam polecam, taką małą przygodę z renowacją niepotrzebnych przedmiotów.  W ich tworzeniu ogranicza Was jedynie własna wyobraźnia. Ja stworzyłam sobie przestrzeń, w której lubię spędzać czas, która mnie uspokaja i odpręża. Mam nadzieję, że wy też macie takie swoje ukochane miejsca w domu, w których się relaksujecie, w których nabieracie sił na nowe wyzwania.

15 komentarzy:

  1. Mam podobnie - też staram się na bieżąco prowadzić selekcję przedmiotów, by te zbyteczne nie zalegały. Turkus to fajny kolor, do jasnych ścian, w sam raz. I chyba musisz za nim mocno przepadać, bo zerknęłam na metamorfozę Twojego balkonu, ten kolor wybrałaś również tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka systematyczna selekcja, to bardzo dobre rozwiązanie na utrzymanie porządku w domu. I właśnie chyba dlatego, ze na balkonie tak super wyszedł pojawił się również na ścianach :)

      Usuń
  2. Fajne odświeżenie :) Bardzo podoba mi się turkusowa półka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie proste ozdoby a umilają przestrzeń. Kolor tez mi sie podoba, już go chyba widziałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie remonty i remonciki są super. Fajnie wyszlo, gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  5. Remont jak najbardziej na plus. Te kolorowe elementy ładnie komponują się z białymi ścianami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamawiamy farby tylko i wyłącznie z www.cromadex.pl!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że remont bardzo się udał. Takie małe akcenty budują klimat pomieszczeń.

    OdpowiedzUsuń
  8. Drewno, biel i turkus stanową bardzo fajne połączenie. Gratuluję udanej przemiany

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny efekt ! Jakiej firmy jest farba turkusowa?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak sie to czyta, to odrazu nabiera się ochoty na remonty i metamorfozy. Fajny blog - cieszę się, że tutaj trafiłem. Pozdrowienia dla autora i oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie dodatki dobrze jest wykonać samemu. Jak sie spędzi trochę czasu w warsztacie to nabierają podwójnej wartości. Twoje bardzo mi sie podobają - pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń