niedziela, 27 maja 2018

Codzienne rytuały - celebrować czy nie?


Wszyscy wiemy czym jest rytuał, wiec nie ma sensu przytaczać tutaj teraz jego definicji. Pytanie, które tu stawiam i które mnie bardzo interesuje, to czy macie takie swoje codzienne, weekendowe rytuały i czy je celebrujecie? Jeśli tak, to czy ma to jeszcze jakiś sens?

Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest jasna i brzmi: jak najbardziej tak! Według mnie to właśnie codzienne rytuały tworzą piękne chwile i mówiąc kolokwialnie robią dobrą robotę w naszym życiu. Będąc w ciągłym biegu nie chcemy tracić czasu na rzeczy dla nas pozornie niepotrzebne. Wiem to sama po sobie, bo jeszcze do niedawna tak rozpisywałam plan dnia, że nie było w nim zbyt dużo chwil dla samej siebie. A drobne przyjemności są ważne w naszym życiu, to one nadają mu smaku, umilają nieco szarą rzeczywistość. 

Moje rytuały

Osobiście mam kilka drobnych rytuałów, które lubię celebrować. Nie jest ich za dużo, bo i czasu wolnego nie mam zbyt wiele, jednak tych kilka mnie odpręża sprawiając przy tym przyjemność. W moim przypadku rytuały weekendowe różnią się od tych codziennych. Szara rzeczywistość pracujących dni narzuca pewien, określony rytm, w którym trudno o wolne chwile dla samej siebie. Dlatego tak bardzo lubię celebrować poranną kawę mimo, że zawsze pierwszą piję dopiero w pracy, wieczorną godzinę z ulubionymi serialami oraz bycie w łóżku jeszcze przed 23:00. W weekend jak to w weekend i u mnie jest nieco przyjemniej.  To w weekendy mam czas na spokojną, pyszną kawę w domu lub przy pięknej pogodzie na tarasie, na niedzielne wieczorne domowe SPA, po którym zawsze wychodzę uśmiechnięta i nieco więcej czasu spędzonego oglądając filmy lub czytając książkę.


Stwórz własne rytuały

Ciekawa jestem jakie są Wasze rytuały. Jeśli myślicie, że ich nie macie, to jestem przekonana, że się mylicie. One gdzieś są, tylko jeszcze sobie tego nie uświadomiliście. W jaki sposób to zrobić? Najlepiej wziąć kartkę papieru i spisać cały swój dzień, wszystko to co w nim robicie od momentu wstania do momentu pójścia spać. I tak przez cały tydzień. Na powstałym spisie zaznaczcie co Wam sprawia przyjemność, co stanowi zwyczajną rutynę, a czego nie lubicie robić. Pamiętajcie, że mogą to być drobne, małe zwyczaje, które mają dla Was jakieś szczególne znaczenie. Szybko zobaczycie ile wykonujecie małych czynności, które są dla Was czystą przyjemnością. Na koniec wprowadźcie je do życia na stałe i celebrujcie najlepiej jak umiecie, chyba, że już to robicie. 

Na koniec jeszcze raz powtórzę, że warto dbać o małe rytuały, które nas określają. To one pozwalają się oderwać od problemów, sprawiają, że w trudnym dniu wraca nam uśmiech na twarzy. Twórzcie ich jak najwięcej i dbajcie o nie, codziennie je pielęgnując, bo to one sprawiają, że świat staje się piękniejszy :)

10 komentarzy:

  1. Oj tak wieczorowe spa poranna kawa cos co uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, warto mieć rytuały, byle nie przerodziły się w obsesję, bo nie zawsze jednak udaje się je tak celebrować. Ja sama nie wyobrażam sobie zasypiania bez przeczytania choćby kilku stron ciekawej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wszystkim trzeba zachować umiar i rozwagę. Wiadomo bywają dni, kiedy nie uda się wypić porannej kawy albo przeczytać kilku stron książki przed snem. Wtedy mówi się trudno i idzie się dalej. To ma być przyjemność, a nie obsesja albo przymus :)

      Usuń
  3. Myślę, że warto celebrować chociaży po to żeby dac sobei odrobinę relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam kilka swoich rytuałów :) Jednak w moje uwielbiają pakować się dziewczyny - córy znaczy :) Ale jakoś mimo wszystko staram sie to ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udaje Ci się ogarnąć sprawy. Tak trzymać :)

      Usuń
  5. Moim codzienny rytuałem jest przedpołudniowa przerwa na kawę. Jest to wtedy dla mnie chwila relaksu. :)

    OdpowiedzUsuń