17 czerwca

17 czerwca

Najlepsza wersja siebie, czyli sto dni do 30!

Najlepsza wersja siebie, czyli sto dni do 30!

Gdzieś na początku czerwca minęło 100 dni do moich 30 urodzin. W życiu człowieka wejście w nową wiekową dekadę wiąże się z czymś nowym, nieznanym, nieoczekiwanym. Zmieniasz cyferkę z przodu i od razu ludzie oczekują od Ciebie określonych zachowań, które od zawsze są przypisane do wieku. Tylko czy na pewno chcemy żyć zgodnie z utartym schematem? W zeszłoroczne urodziny postawiłam sobie pytanie jaka chcę być w swoje 30 urodziny. Od razu pojawiła się wizja w głowie, pomysły i cele do zrealizowania. W ten sposób chcąc nie chcąc weszłam w projekt Edyty Zając Najlepsza do
  
najlepsza do ...

Najlepsza do to po prostu najlepsza wersja siebie, jaką chciałabym być i jaką siebie widzę. Jednak nie da się być najlepszą wersją siebie nie wkładając w to serca i ciężkiej pracy. Stąd też jakiś czas temu zrobiłam listę celów, marzeń, planów jakie chciałabym zrealizować do swoich 30 urodzin. Nie będę prezentowała tutaj mojej listy, bo jednak jest ona bardzo osobista. Mogę za to zdradzić, że po raz kolejny się przekonałam, że słowo pisane ma tę moc! Na mojej liście znalazło się miejsce zarówno dla tych najmniejszych marzeń jak i największych, pozornie wydających się nie do zrealizowania. Od razu mówię, że nie o bicie rekordów tu chodzi, a o samorozwój. Jeśli coś się uda zrobić, to super jeśli nie to trudno. Oczywiście wkładam w ten "projekt" mnóstwo energii, pracy, czasu i serca, ale tylko do tego momentu, do którego mi się podoba. Nic na siłę, bez zbędnych wyrzeczeń i rozczarowań. Więcej niż rok temu dbam o siebie pod każdym względem. Dbam o to, aby robić coś dla ciała, umysłu i duszy. Staram się nie odkładać na później kursów, podróży, projektów, troski o zdrowie. Z każdym dniem jest mi coraz fajniej z samą sobą. Tych ostatnich sto dni (teraz to już mniej) wolę spędzić na działaniu niż na czekaniu, bo czas i tak ucieknie. Finał mojej najlepszej wersji siebie już 8 września. Trzymajcie za mnie kciuki! :)


Przygotowując wpis o moich stu dniach do 30 urodzin zorientowałam się, że właśnie w czerwcu minęło również 2 lata odkąd założyłam bloga. Zaplanowana.pl jest już ze mną i z Wami od dwóch lat. Przez ten czas troszkę się zmieniła i pewnie ciągle zmieniać się będzie. Siłą rzeczy zaplanowana.pl nierozerwalnie związana jest ze mną, a ja stagnacji nie lubię. Kocham rozwijać się, iść do przodu, poznawać nowe rzeczy. I taki mam nadzieję będzie mój blog. Z zeszłorocznych marzeń część udało się zrealizować, a część uległa modyfikacji, albo jest jeszcze w trakcie realizacji. To z czego najbardziej się cieszę, to z własnych zdjęć. Czasem lepszych, czasem gorszych, ale moich jedynych i niepowtarzalnych, które zapewniają odpowiednią oprawę wszystkim moim wpisom. Oczywiście na kolejny rok blogowych planów mam dużo zarówno wpisowych oraz projektowych. Co z nich wyjdzie czas pokaże, ale nie byłabym sobą, gdybym nie myślała, że zrealizuję je w stu procentach! :) Dlatego Kochani sobie i przede wszystkim Wam życzę kolejnego zaplanowanego roku! :)
Copyright © 2016 zaplanowana.pl , Blogger