08 lipca

08 lipca

Pół roku z Vision Board! Czy to działa?!



W pierwszym dniu bieżącego roku po raz pierwszy w życiu, zainspirowana ciekawą inicjatywą, stworzyłam swoją Vision Board. Oczywiście tworzyłam ją mając na uwadze jedno małe słówko, które z założenia miało determinować moje życie w tym roku. No i jak mi idzie z tymi moimi postanowieniami noworocznymi. Czerwiec, który niedawno minął wyznaczył granicę połowy roku, co oznacza, że warto zrobić mały "rachunek sumienia" i sprawdzić jak idzie realizacja postanowień. 

Zgodnie z zasadą działania Vision Board, czyli kreatywną mapą marzeń postawiłam ją w widocznym dla mnie miejscu. W związku z tym codziennie, kilka razy w ciągu dnia na nią spoglądam. Oczywiście nie wizualizuje sobie swoich marzeń cały czas, ale od czasu do czasu lubię na nią spojrzeć i pogrążyć się na chwilę w krótkiej refleksji. Pewnie kołacze Wam teraz w głowie pytanie czy to działa? Moim zdaniem tak! Wiadomo całego życia od razu nie zmieni, ale nie o taką zmianę chodzi w noworocznych postanowieniach. Codzienne oglądanie swoich marzeń powoduje, że jesteśmy bardziej zmotywowani i zdeterminowani do ich realizacji. Podświadomie kierujemy swoje działania tak, aby przynajmniej część tych marzeń stała się naszą rzeczywistością


W moim przypadku nie wszystko idzie gładko i nie wiem czy wszystko uda się spełnić. Zobaczymy na koniec roku. Wiem jednak, że wybierając swoje One Little Word i tworząc Vision Board nie miałam żadnych konkretnych planów na obecny rok. Marzyłam o podróżowaniu, ale nawet nie śniło mi się, że stanę na Placu św. Piotra w Watykanie, czy będę spacerować wąskimi uliczkami Wenecji. A jednak się stało! Włochy pokochałam, a w ręku trzymam już bilet do Irlandii. Stałym punktem programu było tylko Zakopane, które rok rocznie odwiedzam. Nie wiedziałam również wtedy, że moja drugą pasją stanie się fotografia, która wciągnie mnie na tyle, aby poprawić swoje umiejętności inwestując w zdobywanie wiedzy u profesjonalistów. Nie miałam pojęcia także, że zadbam o swoje zdrowie i bacznie będę obserwować co znajduje się na moim talerzu. To wszystko i jeszcze więcej 1 stycznia 2018 było tylko w mojej głowie i znalazło odzwierciedlenie w postaci Vision Board. Dlatego właśnie sądzę, że to działa i z niecierpliwością czekam na kolejną połowę roku.

A u Was jak tam idzie z postanowieniami noworocznymi? Pamiętacie jeszcze o nich, czy już dawno leżą gdzieś głęboko rzucone? Może warto je odkurzyć? A może podobnie jak ja stworzyliście swoją Vision Board i wybraliście One Little Word. Jeśli tak, to dajcie koniecznie znać jak Wam idzie! A jeśli nie, to pamiętajcie, że możecie ją stworzyć w każdej chwili, nie czekając na Nowy Rok. 

10 komentarzy:

  1. Same pozytywne zmiany, możesz być z siebie dumna, bo większość nawet nie pamięta co postanawiało sobie z nadejściem Nowego Roku ;D
    Życzę wytrwałości i satysfakcji z każdego kolejnego kroku ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka jest właśnie siła Vision Board :) dzięki wielkie :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Super, że spełniasz swoje marzenia. Może w przyszłym roku również zrobię swoją tablicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat uważam, że wszystko dobre co nam służy. Jeżeli komuś pomaga VB, super, komuś innemy spisywanie list - też doskonale <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Postanowienia noworoczne mam spisane na dużej kartce i ciągle sobie o nich przypominam oraz skrupulatnie realizuję. Część już z nich "weszła w życie".

    OdpowiedzUsuń
  5. Och z tymi moimi postanowieniami noworocznymi to wszystko jak zwykle idzie na opak po 2 miesiącach wcielania ich w życie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz sprawdzić czemu tak się dzieje, ale sądzę że aż tak źle nie jest. Trzymam kciuki za ich realizację :)

      Usuń

Copyright © 2016 zaplanowana.pl , Blogger